Czym jest cnota sprawiedliwości? Kształtowanie charakteru poprzez cnoty kardynalne

Sprawiedliwość jest cnotą, której podświadomie każdy człowiek pożąda najmocniej, spośród cnót kardynalnych. Od najmłodszych lat, gdy ktoś nas uderzy, albo chcemy mu odpłacić tym samym, albo domagamy się od rodziców, by to oni wyegzekwowali karę. Gdy ktoś nam coś zabierze, domagamy się zwrotu. Gdy wyświadczymy komuś dobro, chcielibyśmy, żeby i on nam odpłacił dobrem. Ale czym tak naprawdę jest sprawiedliwość i jak ją egzekwować w życiu?

 

 Czym jest sprawiedliwość?

Według Ulpiana - rzymskiego prawnika z III wieku - "Sprawiedliwość to stała i wieczna wola oddawania każdemu tego, co mu się należy. Zasady prawa są takie: żyć uczciwie, nie szkodzić drugiemu, oddać każdemu, co mu się należy” [1] Podobną definicję przyjęło też chrześcijaństwo: "Sprawiedliwość jest cnotą moralną, która polega na stałej i trwałej woli oddawania Bogu i bliźniemu tego, co im się należy.  Sprawiedliwość w stosunku do Boga nazywana jest «cnotą religijności». W stosunku do ludzi uzdalnia ona do poszanowania praw każdego i do wprowadzania w stosunkach ludzkich harmonii, która sprzyja bezstronności względem osób i dobra wspólnego." [2] Można o sprawiedliwości powiedzieć też bardziej opisowo, jak zrobił to święty Paweł w swoim liście: "Oddajcie każdemu to, co mu się należy: komu podatek - podatek, komu cło - cło, komu uległość - uległość, komu cześć - cześć." [3] Widzimy, że wynika ona wprost z prawa naturalnego, bo rozpoznaje ją każdy człowiek. Warto zauważyć, że w przeciwieństwie do pozostałych cnót kardynalnych, którymi są roztropność, męstwo i umiarkowanie, sprawiedliwość odnosi się do relacji z drugą osobą. Można powiedzieć, że jest ona wykonywaniem czyjegoś prawa do czegoś.

Podział sprawiedliwości

Święty Tomasz z Akwinu w Sumie Teologicznej wyróżnia kilkanaście cnót pochodnych od sprawiedliwości. Są to:

  1. religijność - czyli sprawiedliwość wobec Boga;
  2. patriotyzm - czyli spełnianie swoich powinności wobec ojczyzny, narodu i państwa;
  3. pietyzm - czyli oddawanie czci należnej rodzicom;
  4. cześć przełożonym - czyli darzenie szacunkiem osób postawionych nad nami (nauczycieli, wychowawców, przełożonych w pracy, dowódców na wojnie, albo głowy państwa etc.);
  5. posłuszeństwo - czyli uległość wobec rozkazów zwierzchników;
  6. prawdomówność - czyli mówienie prawdy i wystrzeganie się fałszu;
  7. szczerość - czyli ukazywanie rzeczy takimi, jakie one są, unikając przy tym zgorszenia;
  8. uprzejmość - czyli odnoszenie się do każdego człowieka tak, jak należy;
  9. ofiarność i hojność - czyli dobre posługiwanie się posiadaną własnością;
  10. karność - czyli ścisłe wypełnianie stanowionego prawa, które ustanawia prawodawca;
  11. słuszność - zwana także "epikeią", czyli interpretowanie prawa zgodnie z myślą ustawodawcy oraz sprzeciwianie się niesprawiedliwym prawom. [4]

Sprawiedliwość jako cnota właściwa mężczyźnie

Kościół Katolicki za ideał mężczyzna stawia świętego Józefa, a jedno z niewielu zdań, które jest na jego temat w Piśmie Świętym mówi, że "był człowiekiem sprawiedliwym" [5] Jak wcześniej wspomniałem, praktykowanie cnoty sprawiedliwości polega na czynieniu każdemu tego, co się komu należy. Mężczyzna więc powinien uczciwie wykonywać swoje obowiązki wobec pracodawcy czy kontrahenta. Ma także starać się budować wielkość swojego narodu, a gdy przyjdzie taka potrzeba, stanąć do walki zbrojnej w obronie ojczyzny. W końcu musi on spełniać obowiązki wobec najbliższej rodziny. Rozumiemy przez to jego dbałość o godny byt, o stabilność, o bezpieczeństwo żony i dzieci, a także o odpowiednie wychowywanie tych ostatnich. Wszystko to jest sprawiedliwe.

Jak ćwiczyć się w cnocie sprawiedliwości?

Ćwiczenie cnoty sprawiedliwości obejmuje systematyczną praktykę uczciwości i odpowiedzialności w podejmowaniu decyzji. Kluczowym elementem jest rozwijanie zdolności do obiektywnej oceny sytuacji, uwzględnianie różnych perspektyw oraz dbanie o równość w traktowaniu ludzi. To także praktyka odpowiedzialnego podejścia do konsekwencji swoich działań i świadomego dążenia do uczciwego rozwiązania problemów. Ćwiczenia w sprawiedliwości mogą obejmować refleksję nad własnymi uprzedzeniami, rozwijanie empatii oraz aktywną postawę wobec niesprawiedliwości wokół siebie.

Podsumowanie

Widzimy, że sprawiedliwość zarówno jako dążenie, jak i jako idea, towarzyszyła już ludziom w czasach starożytnych.  Towarzyszy nam także dziś. Pisał o niej zarówno grecki filozof Arystoteles, jak i kojarzony z teologią Akwinata. Jeżeli chcemy harmonii w stosunkach międzyludzkich, to musimy pielęgnować w sobie cnotę sprawiedliwości, bo to ona wprowadza ład w życie społeczne, jest też gwrantem spokoju i porządku w rodzinach.  Z niewzruszoną więc pewnością swojego celu i dla większego dobra, oddawajmy każdemu to, co mu się należy "bo Pan uznaje drogę sprawiedliwych,
a droga występnych zaginie." [6]

 

 

Piotr Walczak

dziennikarz-stażysta

Akademia Dziennikarska IWORIS,

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


[1] Jońca M. (b. d.). Praecepta iuris, czyli o tym, co jest w prawie naprawdę ważne – Edukacja prawnicza. Edukacja prawnicza – edukacja prawnicza – fachowo opracowany miesięcznik adresowany do studentów prawa i młodych prawników, obejmujący materiały niezbędne w czasie przygotowania się do egzaminów oraz poszerzające ogólną wiedzę prawniczą. https://www.edukacjaprawnicza.pl/praecepta-iuris-czyli-o-tym-co-jest-w-prawie-naprawde-wazne/

[2] Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 1807

[3] Biblia Tysiąclecia - Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu - Rz 13, 7 (b. d.). Biblia Tysiąclecia - Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=282

[4] Św. Tomasz z Akwinu. Suma Teologiczna. T. 20. Tłum. O. Feliks Wojciech Bednarski. Reprint, oryg.: London: nakł. Katolickiego Ośrodka Wydawniczego „Veritas”, 1963

[5] Biblia Tysiąclecia - Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu - Mt1, 19 (b. d.). Biblia Tysiąclecia - Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=244

[6] Biblia Tysiąclecia - Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu - Ps1, 6 (b. d.). Biblia Tysiąclecia - Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=834


Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO

Obowiązki stanu, mężczyzna budujący dom w trakcie wichury

Jak naprawić świat? Obowiązki stanu

Naprawa świata a obowiązki stanu

Bardzo dużo mówi się dzisiaj o prawach. Przez wszystkie przypadki odmienia się prawa człowieka, obywatela, kobiet, dziecka, prawa pracownicze, emerytalne… Mówi się o prawach osób, grup, mniejszości czy narodów. I dobrze, bo każde nadane czy uznane prawo zabezpiecza jakiś fragment wolności, a człowiek pragnie wolności. Można jednak ulec wrażeniu, że tym wszystkim prawom brakuje przeciwwagi w postaci obowiązków. A dokładniej – obowiązków stanu, o których chciałbym dzisiaj napisać.
 

Co to są obowiązki stanu?

Bardzo trudno znaleźć odpowiedź na to pytanie w słownikach i encyklopediach. Szukałem też w wielkiej księdze „Prawidła życia chrześcijańskiego dla każdego wieku i stanu”, którą ponad sto lat temu napisał ks. Otto Bitschnau, i chociaż opisuje ona szczegółowo obowiązki każdego możliwego stanu, to nie podaje, czym obowiązki stanu są ogólnie. Nawet chat GPT nie radzi sobie z tym zagadnieniem. 
 
Postaram się więc to zdefiniować zgodnie z moją wiedzą. Tak więc obowiązki stanu to sprawy, które człowiek powinien czynić, zależne od swojej sytuacji życiowej, zawodu, stanu majątkowego, stanu zdrowia i tym podobnych. Inne więc są obowiązki stanu lekarza, a inne dziennikarza, inne milionera i inne biednego studenta, inne ojca i męża, a inne kawalera. Prawdopodobnie określenie to pochodzi z czasów społeczeństwa stanowego i służyło odróżnianiu powinności rycerzy od powinności duchowieństwa czy chłopstwa. Używa się go jednak nie tylko w odniesieniu do wykonywanej profesji, ale też każdej innej rzeczy, która określa naszą sytuację.
 

Po co odkopywać średniowieczne pojęcia?

Ludzie zastanawiają się, jakie są obowiązki dziecka względem rodziców, obowiązki męża wobec żony, obowiązki żony wobec męża itp. Często jednak dopominamy się własnych praw, a cudzych obowiązków. Rzecz polega na tym, by nasze obowiązki stanu były wyznacznikiem podejmowanych przez nas decyzji. Kościół katolicki przez wieki nauczał, że aby zostać świętym, trzeba sumiennie wypełniać swoje obowiązki stanu. To znaczy, że jeżeli jest się matką, to nie można siedzieć cały dzień w kościele i modlić się na różańcu, bo w domu trzeba ugotować, posprzątać i zająć się dziećmi, a modlić należy się tyle, na ile pozwoli czas po wypełnieniu obowiązków. Jeżeli jest się ojcem, to nie można rozdać całego majątku ubogim albo przekazać go na kościół, bo najpierw trzeba zapewnić godny byt rodzinie. Przestrzeganie takiego porządku nie tylko pozwala być dobrym (czy nawet świętym) człowiekiem, ale także buduje zdrowy ład społeczny. 
 

Jakie są obowiązki stanu?

Znaczną ilość obowiązków stanu nabywamy ze względu na własne decyzje. Postanowiłem iść na studia, więc mam obowiązek się uczyć i przygotowywać do egzaminów. Postanowiłem się ożenić, więc mam obowiązek moją żonę kochać, dbać o nią, bronić jej i wychowywać z nią potomstwo. Postanowiłem pożyczyć od kogoś pieniądze, więc mam obowiązek spłacić pożyczkę w terminie. Choć taka koncepcja nie mieści się w głowach wielu współczesnych, to jednak obowiązki stanu powinniśmy wypełniać, nawet jeśli zostały na nas nałożone bez naszej woli. Jestem przedstawicielem gatunku ludzkiego, więc mam obowiązek poszukiwać prawdy i dążyć do dobra. Jestem mężczyzną, więc mam obowiązek być gotowym do stawania w obronie swojej rodziny i wspólnoty. „Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie”1.Jako obywatel państwa, w którym się urodziłem, muszę być wobec niego lojalny. Jako zdrowy i sprawny fizycznie, mam obowiązek czynić ze swojego zdrowia użytek.
 

Jak uczynić świat wokół siebie lepszym?

Jeżeli jesteśmy skupieni na sobie, swoich zachciankach i prawach, to tworzymy wokół siebie konflikty, rośnie nasza frustracja i niszczymy więzi. Nie mówię, że nie powinniśmy zabiegać o swoją wolność, czasem trzeba to robić. Wcześniej jednak należałoby się zająć swoimi obowiązkami. Wypełnianie obowiązków stanu jest sposobem, który pomaga zbudować społeczeństwo z silnymi więziami, które dąży do wielkich celów. Kękę by zarapował „jestem małym trybem, muszę dobrze robić pracę”1.Wymaganie od siebie jest darem i wielką pomocą dla innych. Gdyby każdy z nas się na tym skupił, czyż świat nie byłby piękniejszy?
 
Piotr Walczak
 
dziennikarz-stażysta
 
Akademia Dziennikarska IWORIS
 
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
 
 

1. Roman Dmowski „Myśli nowoczesnego Polaka”
2. Kękę „Myślę o tym”
 
 
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO.

Co to jest asceza czyli - wyrzekanie się przyjemności a rozwój osobisty

Rozwój osobisty poprzez wyrzekanie się przyjemności

Kiedy myślimy o ascezie, na myśl nasuwają nam się średniowieczni mnisi, biczujący się w marszach pokutnych. Poniekąd słusznie, choć asceza istniała jeszcze przed chrześcijaństwem i dalej poza nim funkcjonuje. Jednak to właśnie chrześcijaństwo nadało jej najgłębszy sens. W tym artykule przyjrzymy się, czy asceza może być przydatna dla rozwoju człowieka w XXI wieku oraz postaramy się znaleźć przykłady użycia praktyk ascetycznych we współczesnym świecie.

Co to jest asceza? - etymologia słowa i definicja

 Asceza, czy też ascetyzm, według Encyklopedii kościoła katolickiego: „z gr. askesis ćwiczenie, od askein obrabiać, kształtować, ćwiczyć; trud duchowy lub fizyczny, podejmowany przez człowieka dla osiągnięcia doskonałości moralnej, zjednoczenia z Bogiem i zbawienia przez opanowywanie namiętności, samozaparcie, ograniczanie potrzeb życiowych, wyrzekanie się przyjemności i rezygnację z wygód”1. Terminem tym posługiwali się już cynicy w V wieku pne., z Diogenesem na czele.  
 

Trud moralny - czy to jeszcze aktualne?

Bardzo często w słowniku współczesnego człowieka pojawia się hasło „samorozwój”. Mówi się dużo o stawaniu się najlepszą wersją siebie, stawianiu sobie wysokich celów, bo przecież „sky is the limit”. Uważa się, że aby to osiągnąć, trzeba wyjść z własnej strefy komfortu. Wszystko to jednak w otoczce hedonistycznego konsumpcjonizmu albo parapsychologicznego odkrywania „swojego prawdziwego ja”. Natomiast praktykowanie ascezy jest traktowane jako śmieszne, zacofane i nieprzystosowane do ducha czasu. Czy jednak praca nad silną wolą i kształtowanie charakteru, poprzez ujarzmianie swoich zachcianek i popędów, nie jest właśnie tym stawaniem się najlepszą wersją samego siebie? Chrześcijańscy asceci dochodzili do perfekcji w podporządkowywaniu własnego ciała woli i rozumowi i w ciągu setek lat zdołali dokładnie opisać, na czym prawdziwa asceza powinna polegać i do czego nas prowadzić. Nauki te są ponadczasowe, a samokontroli i dyscypliny potrzebujemy nie tylko by osiągać wzniosłe cele doskonałości duchowej, jak świętość, ale także do spraw doczesnych, jak rozwój zawodowy czy wyniki sportowe. 
 

Rodzaje ascezy i jak je praktykować?

Słowo „asceza” nie bez powodu jest zaczerpnięte ze świata atletów, ponieważ jest ona właśnie rodzajem ćwiczenia woli, której celem jest cnota. I tak, jak w przypadku ćwiczeń fizycznych, tak i tu trzeba je powtarzać regularnie, by osiągnąć mistrzostwo. Św. bp Józef Sebastian Pelczar pisał w „Życiu duchowym”1, że umartwienie (tak po polsku można nazwać ascezę) dzieli się na obowiązkowe i nieobowiązkowe, zewnętrzne oraz wewnętrzne. Umartwienie obowiązkowe to przyjmowanie trudów, które nas spotykają, nie popełnianie grzechów ciężkich, wypełnianie obowiązkowych postów itp. Umartwienie nieobowiązkowe to dodatkowe przykrości, które zgadzamy się ponosić. Umartwienie zewnętrzne dzieli na: umartwienie ciała, umartwienie zmysłów (wzroku, słuchu, smaku, dotyku i powonienia). Biskup mówi o tym, żeby znosić zimno lub gorąco, wyrzeczenia podjąć się wyrzeczenie się zbyt długiego snu, spanie na twardym posłaniu, zachowywać wstrzemięźliwość od pokarmów i nie jeść do syta, nie słuchać obmów, pochlebstw czy nieprzyzwoitych żartów, a nakłaniać słuch do wysłuchania bliźniego w potrzebie czy jakiegoś pobożnego kazania. Kluczowa była oczywiście również modlitwa i kontemplacja. Mówi on także o używaniu środków, które mogą razić współczesnego człowieka, takich jak noszenie ostrych łańcuszków, włosienicy czy uderzanie siebie dyscypliną. Warto jednak zaznaczyć, że do wszystkich tych praktyk nakazuje podchodzić z umiarem, by doskonalić swoją wolę w znoszenia przeciwności, ale nie ulec trwałemu uszczerbku na zdrowiu, który doprowadziłby do niemożności spełniania swoich obowiązków stanu.  O obowiązkach stanu przeczytacie więcej tutaj: Co zrobić aby było lepiej? Ważniejsze jest jednak to by umartwiać się wewnętrznie, co jest trudniejsze, ale też niezbędne do ćwiczenia woli. Umartwienie wewnętrzne polega przede wszystkim na tym, by umartwień zewnętrznych nie odrzucać, tylko pokornie przyjmować, nie narzekać na nie i się nimi nie chełpić. Umartwieniem wewnętrznym jest próba panowania nad swoimi myślami, by myśleć o rzeczach dobrych i świętych, a odrzucać pokusy i myśli próżne. Jest nim także powstrzymywanie swojego języka od kłamstwa, obmowy, bluźnierstwa czy ranienia innych osób. 
 

Czy można być ascetą w XXI wieku?

I dziś powszechne są praktyki wystawiania się na ekstremalne temperatury (sauna, morsowanie), odmawianie sobie jedzenia ze względów zdrowotnych czy dobrowolne znoszenie zadawanego bólu (na przykład podczas treningów sportów walki). Różnicą jest cel. Dla ludzi współczesnych jest to smukła sylwetka, zdrowie czy lepsza wydajność w pracy, a dla chrześcijańskich mistrzów życia duchowego – uzyskać zbawienie i życie wieczne. Warto zauważyć, że współczesny coaching i psychologia próbują poprowadzić człowieka podobną, choć oderwaną od religijności, drogą. Może jednak warto zapoznać się ascetyką, która kształtowała charaktery największych Europejczyków przez wieki? 
 
Piotr Walczak
 

  1.  Józef Majkowski, ASCEZA [w:] Mieczysław Krąpiec (red.), ENCYKLOPEDIA KATOLICKA, Lublin 1989, s. 978
  2.  św. bp Józef Sebastian Pelczar (1842–1924), biskup diecezji przemyskiej, autor wielu dzieł zakresu apologetyki, dogmatyki czy ascetyki. „ŻYCIE DUCHOWE, czyli doskonałość chrześcijańska”, t. 1, Kraków 2012

Kahneman, czyli jak lepiej myśleć?

Trzeźwe myślenie i przemyślane działanie - czym jest racjonalizacja?

Czy myślisz racjonalnie? Większość ludzi oburzyłaby się na takie pytanie. Mógłbyś pomyśleć: oczywiście, że jestem racjonalny! Przecież zawsze zastanawiam się przed podjęciem decyzji i starannie rozważam argumenty za i przeciw. To inni ludzie dają się ponieść emocjom i dlatego się ze mną nie zgadzają.
 
Czy jednak takie oburzenie jest słuszne? Pomyśl o swoim przeciętnym dniu. Czy, kiedy wstajesz rano z łóżka, zastanawiasz się, co w ogóle musisz zrobić? Czy rozważasz kolejność, w jakiej ubierzesz się, zjesz śniadanie i umyjesz zęby? Podejrzewam, że nie! Raczej wykonujesz wszystkie te czynności automatycznie, nie zwracając na nie uwagi. Podobnie robią wszyscy ludzie. Jest to zupełnie normalne, że dużą część naszej codziennej rutyny automatyzujemy. Ręczna kontrola nad każdą pojedynczą czynnością byłaby niezwykle męcząca.
 
Okazuje się jednak, że nasza skłonność do ułatwiania sobie życia jest tak duża, że czasem unikamy zaangażowania się w podejmowanie dużo ważniejszych decyzji, niż wybór śniadania. Wtedy trudno utrzymać twierdzenie o naszej racjonalności.
 
Okazuje się jednak, że nasza skłonność do ułatwiania sobie życia jest tak duża, że czasem unikamy zaangażowania się w podejmowanie dużo ważniejszych decyzji, niż wybór śniadania. Wtedy trudno utrzymać twierdzenie o naszej racjonalności.
 
Doskonale prezentują to badania z psychologii konsumenckiej nad pozycjonowaniem. W jednym z nich uczestnicy mieli za zadanie wybrać proszek do prania z półki, na której znajdowały się proszki różnych marek, które były funkcjonalnie identyczne. Okazało się, że badani podejmowali decyzje bardzo szybko i najczęściej wybierali produkty umieszczone po prawej stronie wystawy. Po fakcie jednak podawali liczne racjonalne powody swojego wyboru! Mówili o niesamowitych właściwościach proszku, których nie posiadały inne dostępne produkty. Właściwości te były kompletnie zmyślone. Takie uzasadnianie własnych działań nazywa się racjonalizacją.
 

Systemy myślenia - Czy racjonalność w ogóle istnieje?

Wobec takich wyników badań może się wydawać, że racjonalność jest fikcją, bo tak naprawdę wszystkie nasze decyzje podejmujemy nieświadomie, a później je racjonalizujemy. Nie powinniśmy być jednak pochopni w naszych sądach. Nie jest przecież tak, że nie potrafilibyśmy wybrać dobrego proszku do prania. Jest to dość łatwe zadanie, ale wymaga odrobiny wysiłku – zatrzymania się i pomyślenia. Co więcej, gdyby taka wizja naszego umysłu była prawidłowa, bardzo trudno byłoby wytłumaczyć istnienie takich zjawisk jak metoda naukowa czy matematyka. Są to złożone aktywności, które wymagają dokładnego i ostrożnego myślenia. Wygląda więc na to, że możemy wskazać dwa osobne systemy myślenia: automatyczne i racjonalne.
 
Była to obserwacja, poczyniona przez Daniela Kahnemana, izraelsko-amerykańskiego psychologa, który swoje badania opisał w książce „Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym”. W 2002 r. otrzymał za nią Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii. Zauważył on, że w codziennym życiu ludzie nie przykładają się do myślenia. Posługują się intuicjami, przesądami i heurystykami (czyli pewnymi powtarzalnymi uproszczeniami). Ten typ myślenia nazwał „szybkim”. Jest ono nieświadome i automatyczne. Nie wymaga dużego wysiłku, dlatego jest preferowanym sposobem rozumowania. Doskonale się sprawdza podczas podejmowania prostych, codziennych decyzji, takich jak wybór płatków na śniadanie. Drugim rodzajem myślenia jest zdaniem Kahnemana myślenie „wolne”. Charakteryzuje się dokładnością, celowością i świadomością. Z tego powodu wymaga większego wysiłku, więc nie jest domyślnym sposobem podejmowania decyzji. Wykorzystujemy je do rozwiązywania trudniejszych zadań, czyli np. do matematyki.
 
Spróbujmy przyjrzeć się działaniu tych dwóch systemów. Rozwiąż następujące zadanie: 3 elfy potrzebują 3 minut do zapakowania 3 zabawek. W ile minut 6 elfów zapakuje 6 zabawek? Prawdopodobnie na początku pomyślałeś, że to zadanie jest trywialne. Po jednej stronie mamy trzy trójki, więc po drugiej będą trzy szóstki: 6 elfów będzie potrzebować 6 minut. Ale to przecież zbyt oczywiste rozwiązanie; tak proste zadanie nie znalazłoby się w takim miejscu. Dlatego skupiłeś się bardziej i odkryłeś, że trzeba tu użyć proporcji, a prawidłowym rozwiązaniem jest 3. Pierwsza intuicja wywodzi się z myślenia szybkiego. Opiera się na heurystyce. Natomiast pomysł z zastosowaniem proporcji nie jest tak oczywisty. Pojawił się dopiero po zauważeniu, że coś nie gra. To typowe dla myślenia wolnego.
 

Podsumowanie

Zarysowałem wstępnie ideę myślenia szybkiego i wolnego autorstwa Daniela Kahnemana. Jest ona znacznie bogatsza, niżby wskazywał ten pobieżny opis. Opowiem o tej teorii więcej w kolejnych tekstach. Chciałbym zostawić Cię, czytelniku, z jedną myślą: w codziennym życiu posługujemy się myśleniem szybkim, które jest automatyczne i nieświadome, a w działaniu wykorzystuje liczne skróty myślowe i uproszczenia. Do bardziej wymagających zadań potrzebujemy za to myślenia wolnego, z pomocą którego potrafimy sobie poradzić ze skomplikowanymi problemami, ale które wymaga włożenia wysiłku, więc niechętnie z niego korzystamy.
 
Wojciech Zięba
pracodawca_odmawia_zapłaty_pracownikowi

Godny jest pracownik zapłaty swojej, czyli - co zrobić jeśli pracodawca nie wypłacił wynagrodzenia?

Godzien jest robotnik zapłaty swojej?

Kto chodził na religię w szkole albo przygotowywał się do bierzmowania, zapewne pamięta listę „grzechów wołających o pomstę do nieba”, wśród których jest „zatrzymanie zapłaty sługom i robotnikom”. Wchodząc na rynek pracy warto wiedzieć, że jest to nie tylko uchybienie moralne, ale także przestępstwo, penalizowane przez polski system prawny.
 

Pomsta, czyli co?

Katolickie katechizmy od wieków opisywały ten grzech. Kardynał Gasparri napisał: „Dlatego się mówi, że te grzechy wołają o pomstę do nieba, ponieważ przed innymi grzechami mają w sobie nadzwyczajną i jawną niegodziwość i ściągają gniew i zemstę Bożą na tych, którzy je popełniają” (Pietro kard. Gasparri „Katechizm katolicki” 1908). Niektórzy autorzy piszą, że są to grzechy tak sprzeczne z prawem naturalnym, że doprowadzają człowieka do bezsilności. I faktycznie, szczególnie odczuwalne może to być wtedy, gdy ktoś ma rodzinę na utrzymaniu, środki na koncie się kończą, a przelew ciągle nie doszedł. Na szczęście poza modlitwą o pomstę, mamy także środki prawne do upominania się o należne wynagrodzenie.
 
Wstrzymanie zapłaty pracownikom jest jawnym naruszeniem cnoty sprawiedliwości, o której przeczytać możecie w artykule: Czym jest cnota sprawiedliwości?
 

Umowa o pracę

Podstawowym sposobem zatrudnienia, dającym poczucie największej stabilności, jest umowa o pracę. Po jej zawarciu każda czynność zarówno pracodawcy, jak i pracownika, jest regulowana przez kodeks pracy. Podstawowym obowiązkiem pracownika jest sumienne wykonywania zadań, postawionych przez pracodawcę, a podstawowym obowiązkiem pracodawcy jest umożliwienie wykonywania tych zadań oraz terminowe wypłacanie wynagrodzenia (KP art. 94). Termin ustalany jest w umowie. Jeżeli pracodawca spóźnia się z wypłatą, ma obowiązek wypłacenia odsetek, niezależnie od tego, czy brak wynagrodzenia wyrządził jakąś wymierną szkodę.
Jak się zachować w takiej sytuacji?

a) Napisz pismo ponaglające do wypłaty wynagrodzenia. Wyznacz w nim ostateczną datę, do której żądasz wynagrodzenia, zanim podejmiesz kolejne kroki.

b) Jeżeli polubowne środki nie pomogły, zgłoś sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy oraz złóż pozew do Sądu Pracy.

Złośliwe lub uporczywe wstrzymywanie wynagrodzenia jest przestępstwem, za które grozi pracodawcy do dwóch lat więzienia (KK art. 218).
Gdyby się jednak zdarzyło, że pracodawca jest niewypłacalny, powinniśmy otrzymać wypłatę z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
 

Umowy zlecenie i umowa o dzieło

Wielu ludzi, szczególnie młodych, decyduje się na podejmowanie zatrudnienia na zasadach bardziej elastycznych niż etat, określony w kodeksie pracy. Choć wykonywana przez nich praca nie jest tak ściśle uregulowana jak ta, która podejmowana jest w ramach umowy o pracę, to nie jest ona także wyjęta spod prawa. Umowa zlecenie oraz umowa o dzieło podlegają pod kodeks cywilny. Co więcej, za spóźnienie się z wypłatą, zleceniodawca także jest zobowiązany do wypłacenia odsetek (KC art. 481).
Jak dochodzić swojego prawa, skoro nie chroni nas kodeks pracy?

a) Także w tym przypadku można napisać ponaglenie do wypłaty. Jest to nie tylko przypomnienie zleceniodawcy o jego obowiązkach, ale także fizyczny dowód na próbę polubownego rozwiązania sprawy.

b) Skieruj sprawę na drogę sądową. Domagaj się zarówno wynagrodzenia, jak i odsetek.
 

„Ja nic nie podpisywałem”

Taka deklaracja nie jest żadną wymówką. Kodeks cywilny nie precyzuje, jak powinna wyglądać umowa. Choć najbardziej przejrzyste jest podpisanie warunków i obowiązków przez obie strony w dwóch kopiach, to umowa może być zawarta na różne sposoby, nawet ustnie. Warto jednak pamiętać, że im mniej dowodów na wykonywanie zlecenia albo dzieła zgodnie z umową, tym trudniej dojść swoich praw. Warto się więc zabezpieczać, chociażby mailami, w których wraz ze zleceniodawcą określicie szczegółowe warunki.
 

Stary dobry ostracyzm

Warto sięgać także po legalne metody pozaprawne, jakim jest np. ostrzeżenie w Internecie przed nieuczciwym pracodawcą (zleceniodawcą) znajomych i innych ludzi. Często zła opinia w wyszukiwarce Google może być bardziej dotkliwa, szybsza i skuteczniejsza niż postępowanie sądowe. Słuszne domaganie się wynagrodzenia jest sprawą ważną nie tylko ze względu na własny interes, ale także ze względu na dobro ogólne. Walka o swoją wypłatę może ustrzec innych ludzi przed nieuczciwością, która Ciebie spotkała.
 
 

Piotr Walczak

dziennikarz-stażysta

Akademia Dziennikarska IWORIS

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO.

HTML Button Generator