Stoicyzm - posąg stoika

Stoicyzm - filozofia stoicka lekarstwem dla mężczyzny? Epiktet i Marek Aureliusz definicją męskości?

Co to jest stoicyzm? Definicja

Stoicyzm to starożytny nurt filozoficzny, który w ostatnich czasach na nowo zyskuje na popularności. Zawdzięcza to swojemu ponadczasowemu przekazowi.

Filozofia stoików odpowiada przede wszystkim na pytania o dobre życie. Według niej kluczem do szczęścia jest wewnętrzna dyscyplina, która pozwala na odpędzenie złych myśli i utrzymanie wewnętrznego spokoju poprzez życie w zgodzie z naturą. Stoicy wypracowali cały system filozoficzny stanowiący uzasadnienie dla tej intuicji etycznej.

Mieli swoją fizykę; według stoików świat składa się z jednolitej materii, którą przenika pneuma, tchnienie które napędza ruch.

Ruch materii nie jest przypadkowy. Kieruje nim Logos - metafizyczne, rozumne prawo natury, dzięki któremu jest zachowana harmonia świata. Badaniem zasad Logosu zajmuje się stoicka logika, która zapewnia formalne narzędzia do analizy filozoficznej. Razem fizyka i logika stanowią metafizyczne założenia stoicyzmu i służą jako fundament dla etyki, której esencję można sprowadzić do zalecenia: "w życiu zawsze należy kierować się rozumem".

Co ciekawe, stoicy proponowali żeby pojąć rozum przez skojarzenie z żywiołem ognia, więc daleko im było od zimnego racjonalizmu.

Filozofia stoicka jest z zasady racjonalistyczna. O współczesnym rozumieniu racjonalizmu więcej przeczytacie tutaj: Kahneman, czyli jak lepiej myśleć?

 

Stoicka etyka

Potoczne rozumienie stoicyzmu często przedstawia go jako filozofię polegającą na tłamszeniu emocji i całkowitym wycofaniu się ze świata do twierdzy swojego umysłu. Nie jest to prawda.

Etyczne poglądy stoików były dość subtelne i z całą pewnością nie zakazywały ludziom się smucić i odczuwać innych emocji. Składają się z dwóch części: kontroli emocji i etyki obywatelskiej. Według stoików kluczem do dobrego życia jest zrozumienie swojego miejsca w świecie. Należy zaakceptować, że zależne od naszej woli są jedynie nasze decyzje, a cała reszta świata pozostaje poza naszą kontrolą. Dzięki takiemu podejściu do życia uzyskuje się charakterystyczny stoicki spokój ducha. Nie mam wpływu nie tylko zewnętrzne wydarzenia, ale też na nasze afekty, czyli często nieracjonalne emocje.

Zdaniem stoików mędrzec, czyli człowiek który w doskonałym stopniu opanował stoickie ćwiczenia duchowe, jest w stanie zupełnie nie brać pod uwagę tych zewnętrznych afektów i kierować się w życiu wyłącznie rozumem. Ten stan stoicy nazywali apateją, czyli brakiem wzburzeń (od tego słowa pochodzi polski termin "apatia", który oznacza coś innego). Stoicy uważali, że dzięki temu można żyć w zgodzie z cnotą

Więcej na temat pojęcia "cnoty" dowiecie się z artykułu: Czym są cnoty?

Jest to stary termin filozoficzny rozwijany wcześniej przez Sokratesa, Platona i Arystotelesa. W przeciwieństwie jednak to tych filozofów, stoicy uznawali cnoty za najwyższe dobro. Były cztery cnoty stoickie: mądrość, umiarkowanie, odwaga i sprawiedliwość.

Mądrość polega na umiejętności odróżnienia rzeczy pod kontrolą człowieka od rzeczy poza kontrolą. Jest przejawem racjonalizmu, stanowi świadectwo, że w ludziach jest cząstka uniwersalnego Logosu. Umiar stoicki odnosi się do ważnego rozróżnienia. Stoicy przeciwstawiali rzeczy obojętne rzeczom pożądanym. Do rzeczy obojętnych należały bogactwo, sława, władza i inne ludzkie pokusy. Nie są one z zasady złe, ale odciągają człowieka od ważniejszych spraw, dlatego wymagają wstrzemięźliwości. Odwaga (albo męstwo) jest cnotą, której istnienie jest dowodem, że stoicy nie byli bierni. Wzywali do aktywności w świecie, do której podjęcia była potrzebna właśnie odwaga. Aktywność ta powinna być za to oparta na ostatniej cnocie - sprawiedliwości. Człowiek cnotliwy powinien bowiem dążyć do dobra nie tylko dla siebie, ale także dla innych. 

Jak praktykować stoicyzm? Filozofia stoicyzmu jest oparta na przekonaniu o racjonalności świata. Z niego wypływa postawa stoicka polegająca na umiejętności przyjmowania wszystkich wydarzeń ze spokojem i podejmowania właściwych, cnotliwych decyzji. Stoik powinien umieć odróżnić na które rzeczy ma wpływ i nie przejmować się zbytecznie tymi, które pozostają poza jego kontrolą. Musi też być mądry i odważny. Ważne jest dla niego poczucie sprawiedliwości i charakteryzuje się wstrzemięźliwością. 

Etyka stoicka jest zaliczana do etyk cnót. Istnieje wiele zróżnicowanych katalogów cnót, o jednym z nich możecie przeczytać tutaj: Cnoty rycerskie i etos rycerski – czy wciąż są aktualne? 

 

Zenon z Kition, czyli pierwszy stoik

Historia filozofii stoickiej może posłużyć za wytłumaczenie jej sukcesu. Pierwszym stoikiem był Zenon z Kition, imigrant z Cypru, który działał w Atenach w okolicy 300 r. p.n.e. Nazwa "stoicyzm" pochodzi od greckiego słowa Stoa Poikile, czyli "Portyk Malowany". Była to jedna z bram Aten, pod której zadaszeniem spotykali się stoicy.

Zenon założył szkołę filozoficzną na kształt Akademii Platona i Liceum Arystotelesa. Ostateczną formę uzyskała dzięki wpływowi Chryzypa, drugiego założyciela stoicyzmu. W IV wieku p.n.e. czasy były niezwykle niespokojne. Chwilę wcześniej upadło imperium Aleksandra Wielkiego. Świat śródziemnomorski miał nieodwracalnie się zmienić przechodząc z epoki antycznej do hellenistycznej. Ateńska elita intelektualna próbowała znaleźć odpowiedź na pytanie: jakie wartości mogą nas uchronić w tych trudnych czasach? Stoicyzm zapoczątkowany w Starożytnej Grecji przez Zenona był jedną z takich propozycji; miał wypełniać pustkę pozostawioną przez upadające dawne religie.

Inną był epikureizm biorący swą nazwę od Epikura. Funkcjonowali też wtedy cynicy, sceptycy, platoniści i perypatetycy. Razem te szkoły oferowały szeroki wachlarz filozofii atrakcyjnych dla wielu ludzi. 

 

Marek Aureliusz, Seneka i Epiktet, czyli stoicyzm rzymski

Rozwój stoicyzmu nie zatrzymał się w Starożytnej Grecji. Najważniejsi filozofowie rzymscy byli stoikami i twórczo kontynuowali myśl Zenona. Greccy filozofowie byli zwykle profesjonalnymi myślicielami skupionymi wokół szkół w Atenach. W Rzymie zaś filozofia weszła pod strzechy; każdy szanujący się obywatel należał do jednej ze szkół filozoficznych. Najbardziej wpływową filozofią był w Rzymie stoicyzm. Okazało się bowiem, że doskonale uzupełnia się z tradycyjnymi obywatelskimi cnotami głoszonymi przez Cycerona takimi jak męstwo, szacunek i lojalność. To po tym połączeniu powstał stoicyzm w formie znanej szerszej publice.

Co ciekawe, grecki model uprawiania filozofii zakładał, że powinna być ona najważniejszym zadaniem człowieka. Rzymianie uważali inaczej; według nich filozofia miała służyć pomocą w nawigowaniu w codziennych obowiązkach. Z tego powodu większość filozofów greckich była arystokratami, którzy mogli sobie pozwolić na całkowite oddanie studiom. Przedstawiciele stoicyzmu okresu rzymskiego byli zaś reprezentantami różnych sfer społecznych. Marek Aureliusz, najbardziej znany stoik kojarzony jako niewzruszony filozof, był cesarzem Rzymu.

Stoicyzm pomagał mu w radzeniu sobie ze stresami bycia najpotężniejszym człowiekiem na świecie. Seneka należał do rzymskiej arystokracji. Służył przez moment jako doradca cesarza Nerona, więc musiał ze spokojem nawigować w labiryncie cesarskiego dworu. Zupełnie inaczej wyglądało to u Epikteta z Hierapolis. Był on wyzwoleńcem, a ze stoicyzmem zapoznał się jeszcze w niewoli. Dlatego jego filozofia skupia się na wolności od zewnętrznych okoliczności.

 

Wpływ stoicyzmu na chrześcijaństwo

Stoicyzm był bardzo wpływową szkołą w Cesarstwie Rzymskim. W późniejszym etapie rozwoju doszło jednak do zlania się z innymi, konkurencyjnymi szkołami filozoficznymi, zwłaszcza platonizmem. Powstał w ten sposób neoplatonizm, ostatni wielki nurt w starożytnej filozofii zapoczątkowany przez Plotyna. To ona była dominującym nurtem w czasie powstawania chrześcijaństwa. Dialog chrześcijaństwa z filozofią grecką widać np. w Prologu do Ewangelii wg. Św. Jana zaczynającej się od słów "Na początku było Słowo". Greckim terminem odpowiadającym polskiemu "słowu" jest Logos, ten sam co u stoików. Członkowie szkoły stoickiej i neoplatońskiej byli zobowiązani do przestrzegania pewnego reżimu zasad i obowiązków. Musieli między innymi praktykować pewnego rodzaju ćwiczenia duchowe. Zostały one później zaadaptowane przez wczesnochrześcijańskich mnichów. Greckim terminem na "ćwiczenie" jest askesis, czyli nasza "asceza".

Więcej o niej przeczytacie tutaj: Co to jest asceza czyli - wyrzekanie się przyjemności a rozwój osobisty

W polemikę ze stoicyzmem wchodzili też Ojcowie Kościoła. Uważali go za błędną doktrynę, bo był materialistyczny i nie przewidywał istnienia osobowego Boga. Mimo to w filozofii chrześcijańskiej istnieją liczne wątki o wyraźnie stoickim zabarwieniu. Widać je przede wszystkim u Boecjusza, "ostatniego Rzymianina". Inni myśliciele wczesnochrześcijańscy zwalczali stoików. Robił to między innymi Św. Augustyn z Hippony, o którym więcej możecie przeczytać tutaj: Pedagog autorytetem? Jak być dobrym pedagogiem? – wokół rozważań Aureliusza Augustyna z Hippony

Filozofia stoicka - stoicyzm współczesny filozofią dla mężczyzn?

Starożytne filozofie często są przestarzałe. Stanowi to problem, bo czasem warto zachować najcenniejsze myśli dawnych mędrców. Na szczęście istnieje coś takiego jak stoicyzm współczesny. Jest to nowoczesna reinterpretacja doktryny stoickiej pozbawiona całej antycznej metafizyki i staroświeckiej logiki, której celem było przystosowanie stoicyzmu do nowoczesnej myśli. Pozostaje w ten sposób wyłącznie etyka, która i tak była najatrakcyjniejszą częścią tej szkoły. Można więc być stoikiem także i dziś. Uważam zresztą, że jest to bardzo dobra filozofia dla mężczyzny. Mężczyzna powinien umieć utrzymać swoje nerwy na wodzy i opanować emocje w trudnych sytuacjach. Stoicyzm zapewnia narzędzia przydatne do osiągnięcia tego celu. 

O innych cechach prawdziwego mężczyzny dowiecie się więcej tutaj: Co znaczy dzisiaj być prawdziwym mężczyzną?

Istotną częścią etyki stoickiej jest cnota sprawiedliwości. Stoicy wierzyli, że wszyscy ludzie mają wspólny udział w uniwersalnym Logosie, dlatego każdy człowiek jest w jakiś sposób odpowiedzialny za inne istoty ludzkie. Ta idea bardzo się podobała Rzymianom, którzy kładli duży nacisk na obowiązki obywatela oparte na odpowiedzialności za wspólną Republikę. To dlatego Marek Aureliusz pozostał cesarzem. Z jego zapisków da się wyczytać, że nie podobała mu się ta rola. Mimo to nie abdykował, bo zakazywało mu tego jego poczucie obowiązku za Rzym. 

O tym dlaczego poczucie obowiązku jest kluczowe w dzisiejszym świecie więcej dowiecie się tutaj: Co zrobić, by było lepiej? Jak naprawić świat?

 

Wojciech Zięba


Bibliografia

Tatarkiewicz, W., & Krajewski, J. (1958). Historia filozofii. Państwowe wydawnictwo naukowe.

Baltzly D., Stoicism, [w:] Stanford Encyclopedia of Philosophy [online], CSLI, Stanford University, 10 kwietnia 2018, ISSN 1095-5054 [dostęp 2018-08-07] (ang.).

Pigliucci M., Stoicism, Internet Encyclopedia of Philosophy, ISSN 2161-0002 [dostęp 2018-06-27] (ang.).

Stoicism (ang.), Routledge Encyclopedia of Philosophy, rep.routledge.com [dostęp 2023-05-12].

encyklopedia pwn


RnA_2023_baner_do_materialow_art_tiktoki_etc.jpg

Być mężczyzną, czyli przygoda życia

Jeżeli czytasz ten artykuł, to jest bardzo prawdopodobne, że stawiasz sobie pytanie, co to znaczy być mężczyzną...? Pytasz też być może o to, czego chce mężczyzna, co to znaczy być prawdziwym mężczyzną? 

Na męskość warto spojrzeć jak na wyzwanie w pozytywnym tego słowa znaczeniu - jak na przestrzeń i jednocześnie szansę, by rozwijać się
i pokonywać kolejne bariery - przede wszystkim te, które dostrzegamy i napotykamy w sobie. To jednocześnie potencjał, który można rozwijać, ale który też może pozostać uśpiony...

Na męskość można także spoglądać jak na misję, w której mężczyzna ma szansę służyć swoją siłą i męstwem tym, którzy tego potrzebują. I w ten sposób każdego dnia - choćby w najmniejszym stopniu - sprawiać, że ten świat będzie stawał się lepszy i szczęśliwszy. 

Skoro męskość to szansa oraz misja, to znaczy, że zadaniem mężczyzny potrzeba jest je odkryć. Chcemy, aby nasz portal był pomocą w tym odkrywaniu i podążaniu ku pełniejszej męskości, bo jesteśmy przekonani, że dojrzała i odpowiedzialna męskość była i jest światu niezmiennie potrzebna.    

Czy mamy kryzys męskości we współczesnym świecie?

W ostatnich latach wiele mówi się o kryzysie męskości we współczesnym świecie. I zapewne jest coś na rzeczy, choć odpowiedź na to nie jest prosta i łatwa.Problem ten ma swój wymiar kulturowy, społeczny, i zarazem historyczny, gdyż wiąże się z przeobrażeniami, jakie miały miejsce w obrębie naszej cywilizacji w ciągu ostatnich kilku wieków.

Kryzys męskości próbuje się niekiedy podejmować z perspektywy wojny płci, która może na pierwszy rzut oka wydawać się atrakcyjna, ale na której w ostatecznym rozrachunku tracą wszyscy, czyli obie płcie - zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

Dla tych, którzy patrzą na świat w takiej właśnie perspektywie konfliktu, słabsi i gorzej radzący sobie z życiem mężczyźni, to dowód udanych przemian społeczeństw, które w sposób pejoratywny określano mianem patriarchalnych. W rezultacie jednak - co potwierdza swoim raportem analizującym problemy dotykające młodych mężczyzn w Polsce Michał Gulczyński (https://klubjagiellonski.pl/publikacje/przemilczane-nierownosci-o-problemach-mezczyzn-w-polsce/) - tłumienie i osłabianie męskości działa na niekorzyść nie tylko mężczyzn, ale całego społeczeństwa, a więc także kobiet... Innymi słowy, gdy mężczyzna nie radzi sobie sam ze sobą, to trudno spodziewać się, że będzie w stanie zadbać o innych, o swoich bliskich i zarazem zbudować szczęśliwą relację z kobietą.  

Jak mężczyzna powinien dbać o kobietę?

Przy tak postawionym pytaniu najczęściej pojawia się zestaw zasad dobrego zachowania, czyli savoir-vivre'u. Jest on oczywiście ważny,
bo ukazuje w sposób zewnętrzny, konkretny, co nosimy w sobie i jak myślimy nie tylko o kobietach, ale w ogóle o innych ludziach. Dlatego na naszym portalu także poruszamy tę tematykę w różnych odsłonach.

W tym miejscu chcemy jednak zwrócić uwagę na to, co można by określić jako praźródło wielu norm i obyczajów, które kojarzymy właśnie z savoir-vivrem. Otóż troska i szacunek, jaki mężczyzna powinien okazywać kobiecie ma związek z tym, że choć oboje są skonstruowani w bardzo konkretny, to zarazem zasadniczo odmienny sposób. Gdyby ograniczyć się tu tylko do wymiaru biologii, to wyraźnie widać, że sposób, w jaki przedstawiciele naszego gatunku, a więc i każdy z nas, przyszedł na świat ukazuje komplementarność płci, a w odniesieniu do mężczyzny wskazuje mu bardzo konkretne zadania.

Chodzi tu mianowicie o nieproporcjonalnie większe obciążenie fizyczne kobiety faktem noszenia dziecka w swym łonie, rodzenia go i opieki nad nim w pierwszych miesiącach życia.

O ile są na świecie gatunki, w których przypadku młode osobniki bardzo szybko stają na nogi i osiągają samodzielność, i analogicznie matki - szybko wracają do sił i normalnego trybu życia, to w przypadku człowieka sytuacja ta przebiega zasadniczo inaczej. Dlatego też, ten ludzki sposób, w jaki przychodzimy na świat, bardzo wyraźnie domaga się od mężczyzny bycia blisko, bycia zaangażowanym i bycia gotowym bronić swych bliskich - bycia ochroniarzem i opiekunem jednocześnie!     

Jak być prawdziwym mężczyzną?

Wydaje się, że właśnie w tej postawie łączącej siłę i czułość, wrażliwość i odporność, miłość i odpowiedzialność zawiera się tajemnica bycia mężczyzną. Jak odkrywać tę tajemnicę i przygodę życia zarazem? Warto uczyć się od tych, którzy tą drogą  już kroczą, i mogą dzielić się swym doświadczeniem.

Jednocześnie warto wspierać się nawzajem w gronie rówieśników, kolegów, przyjaciół i towarzyszyć sobie w tej najważniejszej wędrówce dla każdego mężczyzny. Takim towarzyszem chcemy być także my!    

prof. Michał Michalski

3 z 12 życiowych zasad: Przyjaźnij się z ludźmi, którzy życzą ci jak najlepiej

Ucieczka w inne miejsce wcale nie wystarczy, żeby zmienić swoje życie. Do tego trzeba czegoś więcej. Los może odmienić każdy, ale nie każdemu się to udaje. W zmianie ważny jest drugi człowiek. Chodzi o to, by przyjaciel nie okazał się żerującym na tobie szkodnikiem.

 

Podróż życia

Jednym z osobistych epizodów Jordana Petersona jest opowieść o podróży z rodzinnego miasteczka Fairview do metropolii Edmonton. Przebywając ponad 1000 km, szukał anonimowości i nowego początku. Udało mu się? Jak sam przyznaje, choć fizycznie znalazł się w zupełnie innym miejscu, mentalnie pozostawał uwięziony w tej samej przestrzeni. To smutne, ale jego historia doskonale oddaje jedno z kluczowych przesłań autora: nasze wewnętrzne demony, lęki i wyzwania zawsze podążają za nami. Ucieczka nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Żeby było jasne, jeżeli ktoś chce zacząć nowy rozdział w swoim życiu, może to zrobić, opuszczając dotychczasowe miejsce, zmieniając je na nowe. To jednak nie wystarczy. Żeby zmiana miała sens, trzeba zacząć nad sobą pracować. Trzeba zacząć dostrzegać swoje wady.
 

Wybór drogi

Kolejna poruszająca anegdota dotyczy tragicznych konsekwencji wyborów życiowych. Do Petersona z rodzinnej miejscowości przyjeżdża Ed, młodszy brat jego przyjaciela. Przyjeżdża z towarzyszem, który ewidentnie jest pod wpływem narkotyków. Autor zaczął nad sobą pracować, wziął się w garść, postawił sobie cel, do którego zmierzał. Ed zaś wybrał inną drogę. Wybrał drogę, która zaprowadziła go do śmierci. Dlaczego? Bo nie chciał zmiany i tkwił w swoich demonach. To smutne świadectwo utraty młodzieńczego potencjału, skutków złych decyzji i wpływu uzależnienia na ludzkie życie. Jednak to, co powinno wybrzmieć, to fakt, że człowiek w każdej chwili może odmienić swój los, albo go zaprzepaścić. Musi jednak bardzo tego chcieć i być zdeterminowanym w działaniu.
 

Czy to wina losu?

 
Peterson podkreśla, że często ludzie, zamiast stawiać czoła swoim problemom, wolą usprawiedliwienie. Obwiniają otaczający ich świat, innych ludzi, czasem zwalają wszystko na pecha. Taka postawa, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się wygodna, w dłuższej perspektywie prowadzi do uczucia bezradności, frustracji i postrzegania siebie jako ofiary losu. Wtłaczanie się w tę rolę sprawia, że człowiek traci motywację do działania, a problemy tylko się pogłębiają.
 
Kontynuując swoją myśl, Autor analizuje, dlaczego niektórzy ludzie otaczają się toksycznymi osobami. Wskazuje na niskie poczucie własnej wartości jako jeden z głównych powodów, dla których ludzie wybierają destrukcyjne relacje. Sigmund Freud - austriacki lekarz, neurolog, twórca psychoanalizy, którego prace często są punktem odniesienia dla Petersona, opisał ten fenomen jako "przymus powtarzania". To zachowanie polega na tym, że jednostka nieświadomie odtwarza traumatyczne sytuacje z przeszłości, próbując je na nowo przetworzyć lub zrozumieć. To zdanie prowadzi do prostej konkluzji: jeśli nieustannie wykorzystujemy te same, niewłaściwe narzędzia do rozwiązania problemów, nie możemy spodziewać się innych rezultatów. Nic dodać, nic ująć.
 

Dobieranie „przyjaciół”

W świecie pełnym fałszywych przyjaciół, powierzchownych relacji i social mediów opartych na grze pozorów, Jordan Peterson przywołuje temat, który w dziś może być bardziej aktualny niż kiedykolwiek. Jak wybierać ludzi w swoim życiu? Czy powinniśmy tolerować negatywne relacje tylko dlatego, że znamy kogoś od dłuższego czasu? Pozostawiam te pytania otwarte. W książce można przeczytać, że jakość towarzystwa, które wybieramy, odzwierciedla nasze wartości, priorytety i samoocenę. Nie każdy, kto jest obok nas, jest naszym przyjacielem. Są ludzie, którzy z różnych powodów mogą działać na naszą niekorzyść. Robią tak z zazdrości, z chęci rywalizacji, ale i poprzez nieprzemyślane decyzje. Peterson podkreśla, że prawdziwa przyjaźń nie polega na ślepej lojalności, ale na wzajemnym wsparciu, które prowadzi obie strony do osobistego rozwoju. Reasumując zastanówcie się, czy w waszej relacji z kimś dla was bliskim jesteście dla siebie wartością dodaną?
 
Przekaz Petersona jest prosty, ale ważny: otaczaj się ludźmi, którzy naprawdę chcą dla ciebie dobrze, którzy inspirują cię, uczą i dają tobie wsparcie w trudnych chwilach. Ludźmi, którzy chcą wspólnie z tobą dążyć do bycia lepszymi wersjami samego siebie. Dlatego warto zastanowić się nad jakością relacji, które pielęgnujemy. Warto zadać sobie pytanie, czy te relacje naprawdę służą naszemu dobru. Dobrze jest się nad tym głęboko zastanowić, robiąc przegląd swoich znajomych.
 

Grzegorz Majka

dziennikarz-stażysta

Akademia Dziennikarska IWORIS,

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO.

2 z 12 życiowych zasad: Traktuj siebie tak, jak traktujesz osoby, na których ci zależy

Dlaczego tak często uciekamy od odpowiedzialności i wybieramy drogi pełne niepewności? Jakim cudem człowiek obdarzony wielkim rozumem ma słabość do “słodkich kotków” i ceni je wyżej od siebie? I wreszcie co zrobić, żeby znaleźć się w gronie szczęśliwców - ludzi świadomych i pewnych siebie. 

 

Czy ludzie chcą swojego dobra?

Po przeszczepie organów pacjenci otrzymują nową szansę na życie. Dostają coś, co wielu uznałoby za cud. Ale co się dzieje, gdy ten dar jest narażony na ryzyko przez samych beneficjentów? Wielu pacjentów nie przestrzega zaleceń lekarskich, nie zażywa niezbędnych leków, ryzykując odrzut przeszczepionego organu. Co stoi za takim zachowaniem?
 
Niezrozumienie? Brak zaufania? Problemy finansowe? A może coś głębszego? Peterson stawia te pytania w kontekście ludzkiej psychiki.
 
Paradoksalnie, jesteśmy bardziej odpowiedzialni opiekując się zwierzętami. Nasze zachowanie w stosunku do naszych czworonożnych przyjaciół, często jest bardziej konsekwentne i troskliwe niż w stosunku do nas samych.
 

Uciekając przed odpowiedzialnością…

Peterson przywołuje historię Adama i Ewy, jako ilustrację ludzkiej natury. “Bycie nagim, to bycie wrażliwym i łatwym do zranienia" - pisze. Nagość Adama i Ewy była ich pierwszym doświadczeniem wstydu, ich pierwszym spojrzeniem na siebie przez pryzmat niedoskonałości. To przebudzenie świadomości było początkiem rozumienia siebie i innych. Peterson zastanawia się dlaczego, pomimo naszej wiedzy o własnych niedoskonałościach, tak często uciekamy od odpowiedzialności, obwiniając innych.
 
Analizując reakcje Adama po złamaniu zakazu Boga, Peterson wskazuje na naszą ludzką skłonność do unikania winy. Adam obwinia Ewę, a Ewa wskazuje na Szatana. Ale co stoi za tymi oskarżeniami? Peterson argumentuje, że to nasze wewnętrzne poczucie krzywdy i wstydu, które prowadzi nas do poszukiwania kozłów ofiarnych. W codziennym życiu wystarczy cofnąć się do nieprzyjemnych dla nas sytuacji jak np. przetarcia czyjegoś samochodu. Co wtedy robimy? Wielu z nas ucieka z miejsca zdarzenia. Dlaczego? Z poczucia wstydu i strachu przed konsekwencjami.
 
Wróćmy do Adam i Ewy. Dalsza analiza wskazuje na głębokie konsekwencje grzechu pierworodnego, takie jak przekleństwa nałożone przez Boga na Adama, Ewę i węża. Fascynującym jest jednak jego próba połączenia tych biblijnych konsekwencji z ewolucyjną biologią człowieka.
 

Klucz do odpowiedzialności

Możemy zrozumieć, że choć ludzka natura jest pełna paradoksów, jest w niej również głęboka prawda. Poprzez zrozumienie naszych słabości i mechanizmów zachowań, możemy być bardziej świadomi siebie i naszych wyborów. I być może w tej świadomości znajduje się klucz do prawdziwej przemiany.
 
Kolejne przemyślenie dotyczy zależności noworodków od ich matek. W porównaniu z innymi gatunkami, ludzkie dzieci są znacznie bardziej zależne od długoterminowej opieki. Peterson podkreśla, że to zjawisko wpływa nie tylko na kobiety, ale także na całą strukturę społeczną. Mężczyźni, którzy tradycyjnie pełnili role opiekunów i dostawców pożywienia, musieli być częścią tego systemu wsparcia, ale jak zauważa, ich zaangażowanie mogło być nierównomierne i pełne wyzwań.
 
Peterson łączy przekleństwa, o których czytamy w Biblii z naszym nowoczesnym zrozumieniem ludzkiej biologii i psychologii. Wyjaśnia, jak one mogą być używane do głębszej analizy ludzkiej kondycji. W odpowiedzi na bunt Adama, Bóg mówi o pracy i poświęceniu - koncepcjach, które od wieków kształtują ludzkie doświadczenie. Peterson uważa, że ten akt stawania się świadomym pociąga za sobą wielką odpowiedzialność.
 
Po wygnaniu z raju, ludzie, jak sugeruje Peterson, muszą zbudować własny raj. Muszą starać się stworzyć swoje "niebo na ziemi". Oznacza to dążenie do doskonałości, dobra i zrozumienia swojego miejsca w kosmicznym porządku. Nie jest to łatwe zadanie, zwłaszcza w świecie pełnym sprzeczności.
 

Słabość do „słodkich kotków” na Instagramie

Jordan Peterson bada kwestię samoświadomości, odwołując się do biblijnej historii Adama i Ewy. Gdy „ich oczy się otworzyły” nie tylko uświadomili sobie swoją nagość, ale także pojęcie dobra i zła. Peterson rysuje interesujący związek między ludzką samoświadomością a niewiedzą zwierząt drapieżnych. „Psy to drapieżniki. Tak samo koty... Ale – mimo to – jesteśmy skłonni brać je na zwierzęta domowe, opiekować się nimi [...]. Dlaczego? Ponieważ [...] taka po prostu jest ich natura." Człowiek, będąc świadomym swojej podatności na pokusy i słabości, zdaje sobie sprawę z konsekwencji swoich działań. Z kolei zwierzęta, działając instynktownie, nie rozumieją skutków swojego postępowania w sposób w jaki czyni to człowiek. Peterson sugeruje, że to głębsze rozumienie naszej wrażliwości daje ludziom zarówno moc, jak i odpowiedzialność za swoje wybory. No i co tu dużo mówić, ilu z was teraz czytających ten artykuł ma słabość do słodkich kotków? No ilu? Przyznać się! No i właśnie poznanie i zrozumienie swojego wewnętrznego poczucia „słabości” pozwala okiełznać je. Pozwala użyć rozumu, a nie poddawać się emocjom. A to jest kluczem do odpowiedzialności.
 

Jak naprawiać zło?

Peterson podkreśla głęboką potrzebę ludzkości do naprawienia błędów z początków jej istnienia, zwłaszcza dotyczy to upadku Adama i Ewy. Jego rozumowanie opiera się na przekonaniu, że kluczem do tej naprawy i dalej prawdziwej samorealizacji, jest "postępowanie na wzór Boga" oraz wydobycie dobra z chaosu. Jednak Peterson podkreśla, że ta podróż w głąb biblijnych prawd wymaga świadomego postępowania i woli. W dużym uproszczeniu trzeba samemu chcieć szukać tych odpowiedzi. Jak mawiał Thomas Stearns Eliot, poeta, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury musimy „dociekać” i być gotowi spojrzeć wstecz, aby naprawdę dostrzec i zrozumieć miejsce, z którego wyruszyliśmy. W słowach Petersona kluczem jest życie w prawdzie, głoszenie jej i takie postępowanie, żebyśmy autentycznie szanowali siebie i innych. Tylko wtedy będziemy w stanie "traktować samych siebie tak, jak traktujemy osoby, na których nam zależy" i dążyć do naprawy świata w duchu prawdziwej miłości i troski. To bardzo ważne słowa, dlatego każdemu z Was, ale także sobie samemu życzę, żeby starać wcielać się je w życie. Wtedy będziemy żyli w prawdzie, a świat będzie lepszy.
 

Grzegorz Majka

dziennikarz-stażysta

Akademia Dziennikarska IWORIS,

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO

1 z 12 życiowych zasad: Pilnuj sylwetki, plecy proste, ramiona wyciągnięte

Kluczem do sukcesu jest nie tylko fizyczna postura, ale przede wszystkim postawa mentalna i duchowa. To, jak postrzegasz siebie, wpływa na to, jak traktują cię inni. Gdy zaczynasz szanować siebie, przyciągasz osoby, które cenią twoją determinację i unikasz tych, które chcą cię poniżyć.

 

Ludzie jak... homary

Jordan Peterson w jednym ze swoich głównych dzieł pt. “12 życiowych zasad” zgłębia zaskakujące podobieństwa między ludźmi a homarami. Robi to zwłaszcza w kontekście hierarchii społecznych, sukcesów i porażek. Homary, dnooceaniczne skorupiaki, mają prosty układ nerwowy z dużymi neuronami, co pozwoliło naukowcom dokładnie zbadać ich połączenia nerwowe. Te badania pomogły głębiej zrozumieć struktury mózgu i mechanizmy zachowań w bardziej skomplikowanych organizmach takich, jak ludzkie.
I przyznaje sam jestem tym zaskoczony.
 

Adaptacja do wyzwań

W swoim naturalnym środowisku homary rywalizują o terytorium, podobnie jak strzyżyki i inne gatunki. Dla wielu zwierząt, terytorium to klucz do sukcesu reprodukcyjnego, oferujące ochronę i zasoby. Konflikty o terytoria są nieuniknione, ale bezpośrednia agresja może być kosztowna, dając szansę trzecim, niezaangażowanym osobnikom. Pytanie jakie się rodzi to jakim homarem najlepiej być pierwszym, drugim, czy trzecim. Pytanie to pozostawiam bez odpowiedzi.
 
Ludzie, mimo swojej złożoności, nie różnią się tak bardzo od homarów w kontekście reakcji na porażki i sukcesy. Nasze ciała reagują hormonalnie na te doświadczenia, wpływając na nasze samopoczucie i zachowanie. Chociaż mamy zdolność introspekcji i samoświadomości, podobnie jak homary, jesteśmy zdolni do głębokich zmian w odpowiedzi na wyzwania.
 
Jordan Peterson zwrócił uwagę na interesujący fakt dotyczący homarów: po porażce, mózg przegranego homara może się rozpuścić i odrastać, dostosowując się do nowej pozycji w hierarchii. To przypomina ludzkie doświadczenia radzenia sobie z porażkami i potrzebą adaptacji. Ostatecznie, zarówno ludzie, jak i homary, muszą radzić sobie w świecie pełnym konkurencji i wyzwań, a ich reakcje kształtują ich miejsce w społeczności. Wiecie dlaczego mózg tego homara się rozpuszcza? Bo nie jest w stanie żyć z przeświadczeniem że przegrał. To brutalne prawo natury, ale pokazuje, że człowiek nie ma lekko jeżeli społeczeństwo uważa go za przegranego. W odróżnieniu od Homarów, człowiek zdolny jest do zmiany swojej sytuacji, i po przez ciężką pracę nad sobą może stać się osobnikiem wygranym. Co pokazują przeróżne historie wielkich ludzi sukcesu takich jak Jordan B. Peterson wychowany w małej miejscowości ze średnio ambitnymi kolegami ćpając i pijąc alkohol, postanowił wziąć się w garść i został profesorem znanym na całym świecie. Albo Braian Tracy, który zaczynał od pracy na gospodarstwie rolnym a skończył jako wielki milioner. Te historie pokazują, że się da odbić od przysłowiowego dna.
 
Jordan Peterson podkreśla ewolucyjne podobieństwa w układach nerwowych różnych gatunków, wskazując na homary jako przykład. W mózgu homara procesy chemiczne, takie jak poziom serotoniny i oktopaminy, wpływają na jego postawę. Zwycięstwo zwiększa pewność siebie, a porażka prowadzi do lęku i niepewności.
 

Dominacja i hierarchia

Peterson wskazuje również na regułę nierównej dystrybucji, obserwowaną zarówno wśród homarów, jak i ludzi. W ludzkim społeczeństwie niewielki odsetek populacji kontroluje większość bogactwa i zasobów, co jest zgodne z Regułą Pareto. Analogicznie, w świecie homarów, dominujący osobnik kontroluje znaczną część zasobów i utrzymuje swoją pozycję poprzez manifestowanie swojego statusu.
 
W kontekście reprodukcyjnym, samice wielu gatunków, w tym homary, są przyciągane do dominujących samców. Peterson sugeruje, że samice polegają na hierarchii dominacji, by wybierać najbardziej pożądane genetycznie samce. To wskazuje, że hierarchiczne mechanizmy są głęboko zakorzenione w ewolucji, z homarami jako jednym z jaskrawych przykładów ich wpływu na zachowania w naturze.
 
Hierarchie dominacyjne są obecne w naturze i można je zaobserwować nie tylko wśród ludzi, ale również w stadach zwierzęcych i społecznościach naczelnych. Istnienie tych hierarchii nie jest wytworem kultury ani ludzkiego wymysłu. Chociaż natura sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła, ludzie nadają jej wartości. “Zamiast odrzucać hierarchie jako nienaturalne, powinniśmy zastanowić się, jak je kształtować w sposób bardziej sprawiedliwy” - pisze Jordan Peterson.

Funkcjonowanie społeczne a hierarchia i nawyki

W swojej książce Jordan Peterson analizuje wpływ społecznych hierarchii na ludzkie samopoczucie i zachowanie. Twierdzi, że nasza pozycja w społeczeństwie wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie. Nasz mózg nieustannie ocenia naszą pozycję społeczną, co wpływa na nasze poczucie wartości i samopoczucie. Osoby na szczycie hierarchii doświadczają pewności siebie i optymizmu, podczas gdy osoby na dnie mogą czuć się bardziej zestresowane i impulsywne. Ta dynamika nie jest wynikiem indywidualnego wyboru, ale działania wewnętrznych mechanizmów mózgu oceniających naszą społeczną pozycję.

Nieprawidłowe nawyki, takie jak nieregularny sen czy dieta, mogą zakłócać prawidłowe funkcjonowanie człowieka. Stabilność i rutyna, podobnie jak u małych dzieci, są kluczem do zachowania równowagi. Złe nawyki mogą prowadzić do negatywnych spirali zachowań, takich jak w przypadku alkoholizmu, gdzie picie staje się "rozwiązaniem" problemu kaca, co prowadzi do wzrostu konsumpcji.

Przeszłość a nasze reakcje

Traumatyczne doświadczenia, zarówno te z dzieciństwa, jak i te z dorosłego życia, mogą uruchamiać cykle negatywnych reakcji, takie jak PTSD, depresja czy agorafobia. Te zaburzenia, choć różne, mają podobne mechanizmy, które prowadzą do negatywnych spirali emocji i zachowań. Wsparcie, terapia oraz zrozumienie mechanizmów działania własnego mózgu mogą pomóc w przełamaniu tych negatywnych wzorców.
 
Reakcje ludzi na traumatyczne doświadczenia są indywidualne. Niska samoocena czy strach przed oceną mogą wynikać z przeszłych traumatycznych zdarzeń, wpływając na codzienne decyzje i interakcje. Wsparcie, terapia i edukacja są kluczowe w pomocy osobom w odzyskaniu pewności siebie i radzeniu sobie z przeszłością.
 
Przeszłość nie musi definiować naszej przyszłości. Chociaż doświadczenia z przeszłości wpływają na nas, dzięki pracy nad sobą i poszukiwaniu wsparcia, możemy przezwyciężyć skutki traumatycznych zdarzeń.
 

Potęga asertywności

Ludzie mogą doświadczać nękania z powodu fizycznej słabości lub braku zdolności do obrony. Asertywność i zdolność do samoobrony są kluczowe w zapobieganiu nadużyciom, ale równie ważne jest zrozumienie i akceptacja naszych naturalnych reakcji, takich jak gniew.

W społecznym kontekście asertywność pomaga w zachowaniu równowagi, podczas gdy uległość może prowadzić do opresji. Zrozumienie i stawienie czoła własnym lękom i niepokojom prowadzi do lepszych relacji z innymi oraz do ogólnej pewności siebie w życiu. Przyjmowanie życiowych wyzwań zamiast ich unikania prowadzi do osobistego rozwoju i doskonalenia.

Kluczem do sukcesu jest nie tylko fizyczna postura, ale przede wszystkim mentalna i duchowa postawa. To, jak siebie postrzegasz, wpływa na to, jak inni cię traktują. Gdy zaczynasz szanować siebie, przyciągasz osoby, które cenią twoją determinację i unikasz tych, które chcą cię poniżyć.

Rozpoznanie własnego potencjału jest początkiem samodoskonalenia. Jednak prawdziwy sukces wymaga codziennej pracy nad sobą i ciągłego poszukiwania rozwoju. Przyjęcie pełnej odpowiedzialności za swoje życie to wyzwanie, ale przynosi nieocenione korzyści, takie jak wolność od oczekiwań innych i możliwość kreowania własnej drogi.

Jeśli chcesz się usamodzielnić znajdź pracę, być może najpierw dorywczą, tymczasową, a zyskasz niezależność finansową, co pozwoli Tobie realizować swoje marzenia, ale i inwestować w pasje.

I tu wstawiam ciekawy cytat: 

"Dziś jest pierwszy dzień reszty twojego życia.  Co z nim zrobisz? "

Nie ważne, gdzie jesteś teraz w swoim życiu, bo zawsze możesz się rozwijać. Istotne jest, aby podjąć decyzję o samodoskonaleniu i podążać za nią z determinacją. Pamiętaj, że nie jesteś sam w tym dążeniu – wiele osób chce ci pomóc w osiągnięciu lepszego życia. Zacznij więc się doskonalić!

 

 

Mateusz Blachnirek

dziennikarz-stażysta

Akademia Dziennikarska IWORIS,

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO.

HTML Button Generator