4 z 12 życiowych zasad: Nie porównuj się z tym, kim inni są dzisiaj, ale z tym, kim ty byłeś wczoraj

4 z 12 życiowych zasad: Nie porównuj się z tym, kim inni są dzisiaj, ale z tym, kim ty byłeś wczoraj

Zdarza się, że człowiek żyje w świecie, w którym sukces jest definiowany przez cyfry na koncie bankowym albo liczbę obserwujących w mediach społecznościowych. Warto zadać sobie pytanie: Jak to się dzieje, że w środowisku pełnym możliwości, tylko nieliczni zdają się wykorzystywać je w pełni?

 

Tu i teraz 

Należy przestać słuchać krytycznego głosu w nas, który mówi: "Ktoś zawsze będzie lepszy od ciebie, albo kogo to będzie obchodzić za milion lat"? Ten głos po prostu nie ma racji. W jednym z fragmentów profesor mocno podkreśla: "Każdy idiota może dobrać przedział czasowy tak, że wszystko przestaje się liczyć". Dla Jordana Petersona to, co ważne, dzieje się tu i teraz. Największym hamulcem rozwoju człowieka jest on sam, gdy myśli, że sobie z czymś nie poradzi. 

Dalej autor serwuje nam prawdziwą bombę myśli na temat sukcesu i porażki. Zamiast karmić nas standardowym podziałem na czarno-białe kategorie, podkreśla, że życie jest bardziej skomplikowane. Mówi tak: „Zacznijmy od rozważenia fundamentalnych w tej materii terminów – „sukcesu” i „porażki” – które przybrały zbyt zero-jedynkowego, czarno-białego wydźwięku.” Chce, żeby ludzie pamiętali, że jest wiele "rozgrywek" do wyboru. Nie chodzi wcale o to, żeby w każdej wygrywać. Jak podkreśla: „Jeśli nie powiedzie ci się w jednej z nich, możesz spróbować sił w innej.” AI nie chodzi tu wcale tylko o wielkie sukcesy. Nawet jeśli w jednej dziedzinie życia nie masz za grosz talentu, w innej możesz być tym kimś, o którym wszyscy mówią. I pamiętaj: nie da się ciągle być na szczycie. Dlaczego? Peterson wyjaśnia to tak: „Mógłbyś tylko wygrywać, ale nie rozwijałbyś się, a rozwijanie się jest być może najważniejszą formą wygrywania.” A może zamiast przejmować się tym, gdzie nie jesteś najlepszy, warto cieszyć się tym, co masz i gdzie naprawdę się wyróżniasz? Co warto dodać? Na pewno to, że każdy człowiek na tej planecie ma co najmniej jedną rzecz, w której jest dobry. Może to być drobiazg np.: szybkie bieganie, ładne rysowanie. Oznacza to, że jeżeli człowiek odkryje swoje talenty i będzie je dalej rozwijał, będzie piął się w górę. Wtedy będzie zdobywał kolejne poziomy umiejętności, aż w końcu stanie się ekspertem. 

 

Kim jestem?  

"Pierwszym krokiem może być zrobienie audytu. Kim jesteś?" - radzi Peterson w swojej książce. To nie jest zwykłe pytanie o imię czy zawód, tylko poważna refleksja nad tym, kim naprawdę jesteśmy i co w nas wymaga poprawy. Przykład? Chcesz poznać ukryte wady budynku, który masz zamiar kupić? Jeśli tak, to dlaczego nie chcesz znać swoich wewnętrznych wad i mocnych stron? Jest to pierwszy krok, by zacząć poznawać siebie. Dzięki świadomości własnych wad, człowiek może coś z nimi zrobić. Jeśli ich nie pozna, nie będzie wiedział z czym ma walczyć? Dajmy tu przykład Jana Kowalskiego, który przeklina. Co musi zrobić, żeby się zmienić? Uświadomić sobie ten fakt samemu, lub w momencie, gdy ktoś mu zwróci uwagę. Potem musi chcieć się zmienić i zastosować tą zmianę w życiu. A następnie przestrzegać zasady, że kończy z przeklinaniem, bo ON tego chce! 

Nasz wewnętrzny krytyk, z którym tak często walczymy, może tu odgrywać kluczową rolę. Peterson ostrzega, że nie będzie to łatwe: "Być może okaże się, że jesteś totalną ruderą; zleceniem, o którym marzą firmy remontowe." Jednak, jak mówi, kluczem jest nie samo miejsce, w którym się znajdujemy, ale kierunek, w którym się udajemy. Tak więc, może warto zacząć od zdefiniowania „Kim jestem”? 

 

Walka ze sobą! 

Peterson w swojej książce porusza też kwestię wewnętrznego dialogu i negocjacji z samym sobą. Zastanawiałeś się kiedyś, czy jest coś, co chciałbyś naprawić w swoim życiu? Autor “12 życiowych zasad” sugeruje, że kluczem do naprawy naszych wewnętrznych konfliktów jest nawiązanie dialogu z naszym wewnętrznym krytykiem. To nie jest zwykły rozmówca, ale często kłótliwy, leniwy i obrażalski krytyk, z którym wcale nie jest łatwo negocjować. "Nie obejdzie się bez odpowiedniej dozy uroku i zaraźliwego entuzjazmu" - pisze. To fascynujący pogląd na to, jak możemy podchodzić do swojego wewnętrznego życia. W rzeczywistości, możemy traktować siebie, jak osobę, z którą trzeba nawiązać dobre stosunki. Czy kiedykolwiek obiecałeś sobie coś, a potem nie dotrzymałeś słowa? Peterson twierdzi, że takie zachowanie czyni nas "kiepskim pracownikiem – ale jeszcze gorszym szefem" dla samego siebie. Właśnie dlatego często unikamy robienia tego, co naprawdę chcielibyśmy robić. Ale jest dobra wiadomość! Poprzez szczerą i troskliwą negocjację z naszym wewnętrznym "ja", możemy dojść do porozumienia i zacząć działać w kierunku naszych celów. Chodzi o to, żeby zrozumieć siebie, wysłuchać swoich potrzeb i znaleźć sposób, żeby pozytywnie na nie odpowiedzieć. Może to oznaczać takie prozaiczne rzeczy, jak nagrodzenie siebie kawą za wykonane obowiązki. Zastanów się, co twoje wewnętrzne "ja" naprawdę chce. Już wiesz? To zacznij negocjować. 
 

Co jest naprawdę ważne? 

Jakie rzeczy mają naprawdę znaczenie? Peterson pisze: „SKUP SIĘ. Uważnie obserwuj otoczenie”. Chodzi o to, żebyśmy wśród codziennego chaosu potrafili zidentyfikować te elementy, które nas niepokoją i - co ważne - które możemy sami zmienić. Wyobraźcie sobie, że przed wami leży plik dokumentów do wypełnienia albo “tona” zadań domowych i jeszcze lektura do przeczytania. Wszystko oczywiście do zrobienia na jutro. Kto z nas nie miał tak, że omijał wzrokiem te nieprzyjemne zadania, które na nas czekały, czekały i czekały. Ich los mógł być dwojaki: albo się doczekały, albo zostały odłożone na później, a w rezultacie nigdy nie zostały wykonane, „bo może nauczyciel nie sprawdzi” albo “bo może szefa jutro nie będzie w pracy”. Peterson i na to ma radę - zamiast ogarniać wszystko naraz, podziel zadanie na mniejsze części. Zacznij od 5 minut dziennie, a potem zobaczysz, że ta przysłowiowa “góra zadań” stanie się bardziej przystępna. Pamiętaj, że „od czegoś trzeba zacząć”. I najważniejsze: nie bądź dla siebie zbyt surowy! Profesor przypomina, że wszyscy jesteśmy ludźmi, pełnymi sprzeczności, a jednocześnie cudownie skomplikowanymi istotami. Czasem zapominamy nastawić zegar w piekarniku i przypalamy placek, ale przecież to nie definiuje naszej wartości. Więc jeśli masz dzisiaj zły dzień, pamiętaj o tych słowach Petersona i daj sobie trochę przestrzeni.  

Grzegorz Majka 

dziennikarz-stażysta

Akademia Dziennikarska IWORIS,

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO.

HTML Button Generator