Godny jest pracownik zapłaty swojej, czyli - co zrobić jeśli pracodawca nie wypłacił wynagrodzenia?

pracodawca_odmawia_zapłaty_pracownikowi
Fot.: Pixabay.com

Godzien jest robotnik zapłaty swojej?

Kto chodził na religię w szkole albo przygotowywał się do bierzmowania, zapewne pamięta listę „grzechów wołających o pomstę do nieba”, wśród których jest „zatrzymanie zapłaty sługom i robotnikom”. Wchodząc na rynek pracy warto wiedzieć, że jest to nie tylko uchybienie moralne, ale także przestępstwo, penalizowane przez polski system prawny.
 

Pomsta, czyli co?

Katolickie katechizmy od wieków opisywały ten grzech. Kardynał Gasparri napisał: „Dlatego się mówi, że te grzechy wołają o pomstę do nieba, ponieważ przed innymi grzechami mają w sobie nadzwyczajną i jawną niegodziwość i ściągają gniew i zemstę Bożą na tych, którzy je popełniają” (Pietro kard. Gasparri „Katechizm katolicki” 1908). Niektórzy autorzy piszą, że są to grzechy tak sprzeczne z prawem naturalnym, że doprowadzają człowieka do bezsilności. I faktycznie, szczególnie odczuwalne może to być wtedy, gdy ktoś ma rodzinę na utrzymaniu, środki na koncie się kończą, a przelew ciągle nie doszedł. Na szczęście poza modlitwą o pomstę, mamy także środki prawne do upominania się o należne wynagrodzenie.
 
Wstrzymanie zapłaty pracownikom jest jawnym naruszeniem cnoty sprawiedliwości, o której przeczytać możecie w artykule: Czym jest cnota sprawiedliwości?
 

Umowa o pracę

Podstawowym sposobem zatrudnienia, dającym poczucie największej stabilności, jest umowa o pracę. Po jej zawarciu każda czynność zarówno pracodawcy, jak i pracownika, jest regulowana przez kodeks pracy. Podstawowym obowiązkiem pracownika jest sumienne wykonywania zadań, postawionych przez pracodawcę, a podstawowym obowiązkiem pracodawcy jest umożliwienie wykonywania tych zadań oraz terminowe wypłacanie wynagrodzenia (KP art. 94). Termin ustalany jest w umowie. Jeżeli pracodawca spóźnia się z wypłatą, ma obowiązek wypłacenia odsetek, niezależnie od tego, czy brak wynagrodzenia wyrządził jakąś wymierną szkodę.
Jak się zachować w takiej sytuacji?

a) Napisz pismo ponaglające do wypłaty wynagrodzenia. Wyznacz w nim ostateczną datę, do której żądasz wynagrodzenia, zanim podejmiesz kolejne kroki.

b) Jeżeli polubowne środki nie pomogły, zgłoś sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy oraz złóż pozew do Sądu Pracy.

Złośliwe lub uporczywe wstrzymywanie wynagrodzenia jest przestępstwem, za które grozi pracodawcy do dwóch lat więzienia (KK art. 218).
Gdyby się jednak zdarzyło, że pracodawca jest niewypłacalny, powinniśmy otrzymać wypłatę z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
 

Umowy zlecenie i umowa o dzieło

Wielu ludzi, szczególnie młodych, decyduje się na podejmowanie zatrudnienia na zasadach bardziej elastycznych niż etat, określony w kodeksie pracy. Choć wykonywana przez nich praca nie jest tak ściśle uregulowana jak ta, która podejmowana jest w ramach umowy o pracę, to nie jest ona także wyjęta spod prawa. Umowa zlecenie oraz umowa o dzieło podlegają pod kodeks cywilny. Co więcej, za spóźnienie się z wypłatą, zleceniodawca także jest zobowiązany do wypłacenia odsetek (KC art. 481).
Jak dochodzić swojego prawa, skoro nie chroni nas kodeks pracy?

a) Także w tym przypadku można napisać ponaglenie do wypłaty. Jest to nie tylko przypomnienie zleceniodawcy o jego obowiązkach, ale także fizyczny dowód na próbę polubownego rozwiązania sprawy.

b) Skieruj sprawę na drogę sądową. Domagaj się zarówno wynagrodzenia, jak i odsetek.
 

„Ja nic nie podpisywałem”

Taka deklaracja nie jest żadną wymówką. Kodeks cywilny nie precyzuje, jak powinna wyglądać umowa. Choć najbardziej przejrzyste jest podpisanie warunków i obowiązków przez obie strony w dwóch kopiach, to umowa może być zawarta na różne sposoby, nawet ustnie. Warto jednak pamiętać, że im mniej dowodów na wykonywanie zlecenia albo dzieła zgodnie z umową, tym trudniej dojść swoich praw. Warto się więc zabezpieczać, chociażby mailami, w których wraz ze zleceniodawcą określicie szczegółowe warunki.
 

Stary dobry ostracyzm

Warto sięgać także po legalne metody pozaprawne, jakim jest np. ostrzeżenie w Internecie przed nieuczciwym pracodawcą (zleceniodawcą) znajomych i innych ludzi. Często zła opinia w wyszukiwarce Google może być bardziej dotkliwa, szybsza i skuteczniejsza niż postępowanie sądowe. Słuszne domaganie się wynagrodzenia jest sprawą ważną nie tylko ze względu na własny interes, ale także ze względu na dobro ogólne. Walka o swoją wypłatę może ustrzec innych ludzi przed nieuczciwością, która Ciebie spotkała.
 
 

Piotr Walczak

dziennikarz-stażysta

Akademia Dziennikarska IWORIS

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO.

HTML Button Generator