Czy Blue Pill jest naiwny? Analiza niebieskiej pigułki

Czy Blue Pill jest naiwny? Analiza niebieskiej pigułki
Funkcjonując w przestrzeniach internetowych, zdominowanych przez młodych mężczyzn nie trudno jest dostrzec istnienie pewnych doktryn, opisujących realia społeczne związane z płcią. W slangu tego typu środowisk biorą one nazwy od pigułek (ang. pill), którym przypisane są konkretne kolory, w zależności od reprezentowanych poglądów. W poprzednich artykułach został już omówiony sposób postrzegania świata przez tzw. czerwoną (red pill) i czarną pigułkę (black pill). Za podstawowego antagonistę dwóch wymienionych uważany jest tzw. blue pill. Ma on rzekomo uosabiać pierwotny, naiwny sposób postrzegania świata. Czy tak jest naprawdę? Czym jest niebieska pigułka i w co wierzą jej zwolennicy? 
 

Blue pill - etymologia słowa

Cambridge Dictionary definiuje blue pill jako (ang. niebieska pigułka)  "wierzenia lub wybory, które czynią szczęśliwym, lecz powstrzymują przed postrzeganiem rzeczywistości taką, jaka rzeczywiście jest. To [pojęcie] odnosi się do sceny z filmu <Matrix>, gdzie bohaterowi proponowany jest wybór między czerwona pigułką, która ukazuje prawdziwy świat, a niebieską, która utrzymuje go zakrytym. "

W szerszym znaczeniu nazwa ta odnosi się do sposobu myślenia, odrzucającego niewygodne fakty na temat świata, na rzecz kłamstw, zapewniających zachowanie dobrego samopoczucia.

 

Niebieska pigułka w kontekście manosfery

Określenie to zyskało bardziej szczegółowe znaczenie za sprawą środowisk, które same siebie nazwały mianem "red pillu" czyli tych, którzy się "przebudzili" i poznali prawdę. W naturalny sposób poglądy, z którymi oni walczą, zyskały miano "blue pillu". Nazwa ta nie jest więc obiektywna. Ma ona charakter pejoratywny i stanowi wynik konkretnych uprzedzeń. 

Temat "czerwonej pigułki" został już szczegółowo omówiony na naszym portalu. Przypomnijmy więc jedynie najważniejsze informacje: redpillowcy wierzą, że relacje pomiędzy kobietami, a mężczyznami są zdeterminowane przez biologię. Kobiety mają w kwestiach natury romantycznej być niezdolne do racjonalnej refleksji nad własnym postępowaniem i kierować się wyłącznie czynnikami zaprogramowanymi przez naturę.

Przyjęcie wyżej wymienionych opinii ma skutkować "wyjściem z Matrixa" i zrozumieniem świata (a co najmniej relacji romantycznych) takim, jakim on rzeczywiście jest. 

Kwestionowanie tych "prawd" ma oznaczać z kolei pozostawanie w "systemie". Blue pill ma stanowić odzwierciedlenie nieświadomego życia większości ludzi i świadczyć o ich braku zrozumienia płci. Większość ludzi, ukształtowana przez "system" ma naiwnie wierzyć, że wygląd czy pozycja społeczna nie odgrywają w życiu żadnej roli, a przepisem na sukces w życiu osobistym jest bycie "miłym" i uległym (postępowanie to jest zbliżone do stereotypu simpa). Większość osób ma być rzekomo wychowywana tak, by miała wierzyć, że jedyną wartością cenioną przez ludzi jest dobroć charakteru. Tym, co zwraca uwagę, jest daleko posunięta idylliczność poglądów, które rzekomo mają cechować większość społeczeństwa.

 

Blue pill a rzeczywistość

Charakterystyczne jest także to, że trudno jest wskazać jakiegokolwiek autora, który utożsamiałby się jako zwolennik "blue pillu". Doktryna ta nie jest w zasadzie sama w sobie w żaden realny sposób obecna w debacie publicznej. Pojawia się ona wyłącznie w kontekście "red pillu", na zasadzie kontrastu względem niego. Można mieć także wątpliwości, co do powszechności tej doktryny. 

W mojej opinii zasadnym byłoby postawienie tezy mówiącej o tym, że "blue pill" jest w gruncie rzeczy konstruktem teoretycznym, stworzonym przez zwolenników "red pill" na potrzeby propagowania własnych tez. Czy jednak wszystkie założenia tego konstruktu są całkowicie bezwartościowe? Moim zdaniem nie! 

"Blue pill", jako jedyna z pigułek, opiera ocenę człowieka na jego wartości wewnętrznej. Jako jedyna też docenia w nim etykę postępowania. Również jako jedyna postuluje potrzebę realnego zaangażowania w relacji z drugim człowiekiem. Problemem jest tu oczywiście skrzywienie nadmierną uległością i położeniem zbyt dużego akcentu na zewnętrzną ogładę; potrzebę "bycie miłym". Gdyby jednak zastąpić tę ułomną etykę, zrozumieniem potrzeby pracy nad sobą, w aspekcie duchowym, jak i fizycznym, to wówczas takie podejście mogłoby się stać podstawą wartościowych więzi międzyludzkich. Bo dysponując wyglądem fizycznym, bądź pozycją społeczną da się oczywiście wzbudzić zainteresowanie u osoby płci przeciwnej, ale nie da się z nią nawiązać trwałej relacji nie dysponując zaletami charakteru.

 

 

Źródła: 

  1. https://dictionary.cambridge.org/dictionary/english/blue-pill
  2. https://transhumanista.substack.com/p/tajemnice-manosfery-ep-5-patoinceligencja?fbclid=IwAR04nreDQW1b8WUJrgqULHKNtwjXTAVv1DcTAw7VBIwwAKIa1lvsCjN1xkI
  3. https://www.youtube.com/watch?v=LS6x4-LVTw4&t=222s
  4. https://www.youtube.com/watch?v=CpbUxlJWeqk&t=629s
HTML Button Generator