Jak naprawić świat? Obowiązki stanu

Obowiązki stanu, mężczyzna budujący dom w trakcie wichury

Naprawa świata a obowiązki stanu

Bardzo dużo mówi się dzisiaj o prawach. Przez wszystkie przypadki odmienia się prawa człowieka, obywatela, kobiet, dziecka, prawa pracownicze, emerytalne… Mówi się o prawach osób, grup, mniejszości czy narodów. I dobrze, bo każde nadane czy uznane prawo zabezpiecza jakiś fragment wolności, a człowiek pragnie wolności. Można jednak ulec wrażeniu, że tym wszystkim prawom brakuje przeciwwagi w postaci obowiązków. A dokładniej – obowiązków stanu, o których chciałbym dzisiaj napisać.
 

Co to są obowiązki stanu?

Bardzo trudno znaleźć odpowiedź na to pytanie w słownikach i encyklopediach. Szukałem też w wielkiej księdze „Prawidła życia chrześcijańskiego dla każdego wieku i stanu”, którą ponad sto lat temu napisał ks. Otto Bitschnau, i chociaż opisuje ona szczegółowo obowiązki każdego możliwego stanu, to nie podaje, czym obowiązki stanu są ogólnie. Nawet chat GPT nie radzi sobie z tym zagadnieniem. 
 
Postaram się więc to zdefiniować zgodnie z moją wiedzą. Tak więc obowiązki stanu to sprawy, które człowiek powinien czynić, zależne od swojej sytuacji życiowej, zawodu, stanu majątkowego, stanu zdrowia i tym podobnych. Inne więc są obowiązki stanu lekarza, a inne dziennikarza, inne milionera i inne biednego studenta, inne ojca i męża, a inne kawalera. Prawdopodobnie określenie to pochodzi z czasów społeczeństwa stanowego i służyło odróżnianiu powinności rycerzy od powinności duchowieństwa czy chłopstwa. Używa się go jednak nie tylko w odniesieniu do wykonywanej profesji, ale też każdej innej rzeczy, która określa naszą sytuację.
 

Po co odkopywać średniowieczne pojęcia?

Ludzie zastanawiają się, jakie są obowiązki dziecka względem rodziców, obowiązki męża wobec żony, obowiązki żony wobec męża itp. Często jednak dopominamy się własnych praw, a cudzych obowiązków. Rzecz polega na tym, by nasze obowiązki stanu były wyznacznikiem podejmowanych przez nas decyzji. Kościół katolicki przez wieki nauczał, że aby zostać świętym, trzeba sumiennie wypełniać swoje obowiązki stanu. To znaczy, że jeżeli jest się matką, to nie można siedzieć cały dzień w kościele i modlić się na różańcu, bo w domu trzeba ugotować, posprzątać i zająć się dziećmi, a modlić należy się tyle, na ile pozwoli czas po wypełnieniu obowiązków. Jeżeli jest się ojcem, to nie można rozdać całego majątku ubogim albo przekazać go na kościół, bo najpierw trzeba zapewnić godny byt rodzinie. Przestrzeganie takiego porządku nie tylko pozwala być dobrym (czy nawet świętym) człowiekiem, ale także buduje zdrowy ład społeczny. 
 

Jakie są obowiązki stanu?

Znaczną ilość obowiązków stanu nabywamy ze względu na własne decyzje. Postanowiłem iść na studia, więc mam obowiązek się uczyć i przygotowywać do egzaminów. Postanowiłem się ożenić, więc mam obowiązek moją żonę kochać, dbać o nią, bronić jej i wychowywać z nią potomstwo. Postanowiłem pożyczyć od kogoś pieniądze, więc mam obowiązek spłacić pożyczkę w terminie. Choć taka koncepcja nie mieści się w głowach wielu współczesnych, to jednak obowiązki stanu powinniśmy wypełniać, nawet jeśli zostały na nas nałożone bez naszej woli. Jestem przedstawicielem gatunku ludzkiego, więc mam obowiązek poszukiwać prawdy i dążyć do dobra. Jestem mężczyzną, więc mam obowiązek być gotowym do stawania w obronie swojej rodziny i wspólnoty. „Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie”1.Jako obywatel państwa, w którym się urodziłem, muszę być wobec niego lojalny. Jako zdrowy i sprawny fizycznie, mam obowiązek czynić ze swojego zdrowia użytek.
 

Jak uczynić świat wokół siebie lepszym?

Jeżeli jesteśmy skupieni na sobie, swoich zachciankach i prawach, to tworzymy wokół siebie konflikty, rośnie nasza frustracja i niszczymy więzi. Nie mówię, że nie powinniśmy zabiegać o swoją wolność, czasem trzeba to robić. Wcześniej jednak należałoby się zająć swoimi obowiązkami. Wypełnianie obowiązków stanu jest sposobem, który pomaga zbudować społeczeństwo z silnymi więziami, które dąży do wielkich celów. Kękę by zarapował „jestem małym trybem, muszę dobrze robić pracę”1.Wymaganie od siebie jest darem i wielką pomocą dla innych. Gdyby każdy z nas się na tym skupił, czyż świat nie byłby piękniejszy?
 
Piotr Walczak
 
dziennikarz-stażysta
 
Akademia Dziennikarska IWORIS
 
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
 
 

1. Roman Dmowski „Myśli nowoczesnego Polaka”
2. Kękę „Myślę o tym”
 
 
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO.
HTML Button Generator