Harcerze przy ognisku - harcerskie ideały

Harcerskie ideały (Ramię pręż) - chwyty i interpretacja piosenki harcerskiej

"Harcerskie ideały" to jedna z najbardziej znanych piosenek harcerskich. Jej bardzo prosty i sugestywny tekst razem z melodią bardzo skutecznie przedstawiają, o co chodzi w harcerstwie. Ale właśnie, czym są te harcerskie ideały? O tym dowiesz się z tego artykułu.

 

Tekst piosenki i chwyty

    D          A    Em
 1. Na ścianie masz kolekcję swoich barwnych wspomnień,
D       A      Em
Suszony kwiat, naszyjnik, wiersz i liść.
D        A   Em
Już tyle lat przypinasz szpilką na tej słomie,
D           A  Em
To wszystko co cenniejsze jest niż skarb.
D         A   Em
Po środku sam generał Robert Baden - Powell,
D         A         Em
Rzeźbiony w drewnie lilijki smukły kształt.
D           A      Em
Jest Krzyża znak i orzeł biały jest w koronie,
D       A       Em
A zaraz pod nim harcerskich 10 praw.
 
      D             A           Em
Ramię pręż, słabość krusz i nie zawiedź w potrzebie,
      D           A            Em
Podaj swą pomocną dłoń, tym co liczą na ciebie.
         D             A    Em
Zmieniaj świat, zawsze bądź sprawiedliwy i odważny,
       D                 A               Em
Śmiało zwalczaj wszelkie zło, niech twym bratem będzie każdy.
 
        G         A       D
Ref.: I świeć przykładem, świeć!
  G         A        D
I leć w przestworza, leć!
  G       A    D
I nieś ze sobą wieść,
   G      A      D
Że być harcerzem chcesz!
 
  G         A       D
I świeć przykładem, świeć!
  G         A        D
I leć w przestworza, leć!
  G       A    D
I nieś ze sobą wieść,
   G      A      D
Że być harcerzem chcesz!
 
         D         A             Em
2. A gdy spyta cię ktoś skąd ten Krzyż na twej piersi,
       D         A         Em
Z dumą odpowiesz mu: "taki noszą najdzielniejsi!".
        D        A             Em
Bo choć mało mam lat, w mym harcerskim mundurze,
      D         A                Em
Bogu, ludziom i ojczyźnie na ich wieczną chwałę służę.
 
        G         A       D
Ref.: I świeć przykładem, świeć!
  G         A        D
I leć w przestworza, leć!
  G       A    D
I nieś ze sobą wieść,
   G      A      D
Że być harcerzem chcesz!
 
  G         A       D
I świeć przykładem, świeć!
  G         A        D
I leć w przestworza, leć!
  G       A    D
I nieś ze sobą wieść,
   G      A      D
Że być harcerzem chcesz!
X
 

Interpretacja

Harcerstwo to ruch wychowawczy, który kształtuje charakter, umiejętności i postawy młodych ludzi. Harcerze kierują się zasadami służby Bogu, ludziom i ojczyźnie, wierności, prawości, odwagi, solidarności i samodoskonalenia. Harcerze są gotowi pomagać innym, zwalczać zło, uczyć się i rozwijać, a także cieszyć się życiem i przyrodą. Harcerze są dumni ze swojej przynależności, tradycji i symboli, takich jak lilijka, krzyż harcerski czy mundur.

Jednym z wyrazów harcerskich ideałów jest piosenka “Harcerskie ideały”. Jest to pieśń, która opowiada o tym, co jest dla harcerza najważniejsze i najcenniejsze. Piosenka pokazuje, że harcerz nie tylko zbiera pamiątki ze swoich przygód, ale także żyje według harcerskich dziesięciu praw zawartych w Prawie Harcerskim. Na przykład, w pierwszej zwrotce mówi o tym, że suszony kwiat, naszyjnik, wiersz i liść są dla niego cenniejsze niż skarb, bo są symbolem jego przeżyć i uczuć. W drugiej zwrotce mówi o znaku krzyża i orła białego, czyli o symbolach wiary i patriotyzmu. W trzeciej zwrotce mówi o tym, że harcerski krzyż na jego piersi świadczy o jego odwadze i służbie.

Piosenka zachęca do bycia przykładem dla innych, do nieustannego dążenia do doskonałości i do dumy z bycia harcerzem. Na przykład, w refrenie mówi o tym, że świeci przykładem, leci w przestworza i niesie ze sobą wieść, czyli pokazuje swoim postępowaniem, że warto być harcerzem i zachęca innych do tego. Piosenka jest także wyrazem radości i entuzjazmu, które towarzyszą harcerzom w ich działaniach. Na przykład, w końcowym wersie mówi o tym, że chce być harcerzem, czyli wyraża swoją własną, nieprzymuszoną wolę.

Piosenka “Harcerskie ideały” jest więc nie tylko piosenką harcerską, ale także piosenką o harcerstwie. Jest to piosenka, która przekazuje istotę i sens harcerstwa, a także inspiruje i motywuje do jego realizacji. Jest to piosenka, która jest ważną częścią harcerskiej tożsamości.

 

Czym są harcerskie ideały?

Harcerstwo to nie tylko ruch, ale także droga. Droga, która prowadzi do ideału harcerskiego. Ideał harcerski to wizja człowieka, który łączy w sobie wszystkie cnoty i wartości harcerskie. Taki człowiek jest doskonały w służbie, wierności, prawości, odwadze, solidarności i samodoskonaleniu. Taki człowiek jest wzorem dla innych i jest liderem w swoim środowisku. Taki człowiek jest harcerzem w pełnym tego słowa znaczeniu.

Ale czy taki ideał harcerski jest możliwy do osiągnięcia? Czy można być doskonałym harcerzem? Odpowiedź brzmi: nie. Ideał harcerski jest z założenia nieosiągalny, ponieważ człowiek jest niedoskonały i ograniczony. Zawsze będzie popełniać błędy, mieć słabości, zmagać się z pokusami i problemami. Zawsze będzie miał coś do poprawy, do nauczenia się, do zrobienia lepiej.

Ale czy to oznacza, że harcerstwo nie ma sensu? Że nie warto być harcerzem? Odpowiedź brzmi: nie. Harcerstwo ma sens, ponieważ nie chodzi o to, by być doskonałym, ale by dążyć do doskonałości. By nie poddawać się, ale walczyć. By nie zadowalać się, ale rozwijać. By nie być obojętnym, ale angażować się. By nie być samotnym, ale współpracować. By nie być biernym, ale aktywnym. By nie być zwykłym, ale wyjątkowym.

Harcerstwo to droga, która prowadzi do ideału harcerskiego. Ideał harcerski to cel, który inspiruje i motywuje harcerzy. Harcerze to ludzie, którzy podążają tą drogą i dążą do tego celu. Harcerze to ludzie, którzy chcą być lepsi, dla siebie, dla innych i dla świata. Harcerze to ludzie, którzy chcą być harcerzami.

Sigma-man-male

Co to jest sigma man? Czy Sigma male to właściwy model męskości na obecne czasy?

Kim jest Sigma male? Czy samiec sigma to ideał dla współczesnych mężczyzn czy przejaw toksycznej męskości?

Człowiek ma naturalną potrzebę posiadania wzorców. Społeczeństwo ma naturalną potrzebę hierarchii.  Subkultura internetowa udzieliła odpowiedzi na te potrzeby, tworząc system oparty na literach greckiego alfabetu. Samiec alfa, samiec beta, samiec omega... Nieoczywistym, nowym, typem jest tzw. samiec sigma. Na czym polega ten archetyp? Jaki wpływ ma on na młodych mężczyzn ? 

Jak według Internetu, działa męska hierarchia? 

Wspomniany powyżej podział wywodzi się z etologii, czyli nauki o zachowaniach zwierząt. Najpopularniejsze pojęcia to: 

Samiec alfa - w naturze jest to fizycznie dominujący osobnik, mający pierwszeństwo w dostępie do jedzenia i partnerek. W świecie ludzi ma to być pewny siebie, dominujący mężczyzna odnoszący sukcesy w życiu zawodowym, cieszący się zainteresowaniem ze strony kobiet, do tego posiadający skłonności przywódcze w grupie.

Samiec beta - w świecie zwierząt osobnik poniżej alfy, ale nie na końcu hierarchii. U ludzi ma to być osoba o średnim statusie, niedominująca i niedążąca do rywalizacji. 

Samiec omega - w naturze osobnik znajdujący się najniżej w hierarchii stada, będący w nim ofiarą agresji i wykluczenia. W przypadku ludzi tak określa się mężczyznę nie radzącego sobie w życiu, słabego i ponoszącego porażki w rywalizacji z innymi. Nie trudno tutaj zauważyć podobieństwo z grupą, którą w innych nomenklaturach kategoryzuje się jako tzw. inceli

Jak nie trudno zauważyć taki podział tworzy wizję społeczeństwa jako areny brutalnej, bezpardonowej  rywalizacji o pozycję społeczną i zasoby. Według niego mężczyzna musi zdominować innych, żeby udowodnić swoją wartość. Nic dziwnego, że wizja ta zyskała popularność w środowiskach redpillowych.

Christian Bale, Patrick Bateman i American Psycho, czyli - czym jest sigma male?

Terminem samiec sigma określa się kogoś, kto odrzuca opisaną powyżej hierarchię. Mężczyzna sigma jest silny i niezależny, ale świadomie pozostaje poza systemem. Sigma, w przeciwieństwie do alfy, nie uczestniczy w rywalizacji narzucanej mu przez innych, nie dlatego, że nie ma w niej szans, ale dlatego, że nie widzi takiej potrzeby. Jego osobowość to introwertyk; samotny wilk, przejawiający zainteresowanie własnymi celami, a nie dominacją nad innymi. Twórcą tego terminu jest amerykański bloger Theodore Robert Beale, znany jako vox day, który po raz pierwszy użył go w 2010 roku. 

Z naturą sigmy da się zidentyfikować bohaterów wielu filmów i seriali. Reprezentuje ją chociażby Patrick Bateman, bohater filmu "American Psycho" (z roku 2000).  Jeszcze pełniejszy obraz ideału, jakim jest sigma stanowi Tyler, alter ego Jacka, głównego bohatera filmu "Podziemny krąg" (z roku 1999).

Przyjrzyjmy się podwójnej kreacji z tego drugiego filmu, w reżyserii Davida Finchera. Jack jest szeregowym pracownikiem korporacji, człowiekiem pozbawionym jasnych celów w życiu i dotkliwie odczuwającym duchową i emocjonalną pustkę. To facet zagubiony w korporacyjnej kulturze "samodoskonalenia", niezdolny do pięcia się w górę obowiązującej hierarchii, nie mający siły do przeciwstawienia się swojemu szefowi (osobnikowi alfa).

Z pomocą przychodzi mu Tyler - skrajne przeciwieństwo Jacka. To buntownik żyjący na obrzeżach społeczeństwa, wyzwolony od nakładanych przez nie norm i ograniczeń. Nakłania głównego bohatera do odrzucenia krepującego gorsetu zasad i szukania prawdy o życiu poprzez udział w aktach czystej przemocy.

Sigma Grindset, czyli - dlaczego the sigma male jest pociągający jako typ męskości? 

Trzeba przyznać że wzorzec sigmy może się wydawać fascynujący. To człowiek, którego cechuje samodyscyplina i konsekwencja w dążeniu do celów, a jednocześnie jego priorytetem jest jego własna satysfakcja, a nie przewodzenie innym. Jest tajemniczy, a przy tym epatuje pewnością siebie. Trzyma się z boku, ale jest to jego własna decyzja, a nie wynik braku kompetencji społecznych. 

Istotne jest tu pojęcie "grindset". Odnosi się ono do mentalności skupionej na pokonaniu swoich lęków i słabości, tak aby umożliwić osiąganie różnego rodzaju celów sportowych, zawodowych itp. Podobny stan umysłu pomaga Jackowi osiągnąć Tyler poprzez przełamanie granicy bólu i ograniczeń psychicznych.

Czy sigma man to dobry model męskości?

Odpowiedź na to pytanie należy zacząć od stwierdzenia, że podany na początku opis hierarchii społecznej jest nieprawidłowy w odniesieniu do ludzkości. Pozycji społecznej człowieka nie da się opisać za pomocą jednej greckiej litery.

Co więcej ów opis jest niepełny nawet w odniesieniu do niektórych zwierząt stadnych. Jak zauważono w jednym z odcinkówpodcastu "Wojna idei" na serwisie YouTube:

"Kolejnym ciekawym zjawiskiem jest zachowanie samców, gdy dopiero zaczynają starania, by wspiąć się na szczyt hierarchii i obalić dotychczasowego lidera. Samce szympansów, choć z natury potrafią być niezwykle brutalne, to w takich sytuacjach zaczynają być niezwykle szczodre i chętniej dzielą się jedzeniem. Co ciekawe zaczynają też wtedy okazywać zainteresowanie młodymi, czego nie robią w innych okolicznościach. Jednak, gdy starają się podnieść swoją pozycję, to bawią się z nimi, łaskoczą, podnoszą do góry itd., by zyskać poparcie samic w grupie. (...) Kolejną ciekawą kwestią charakteryzującą osobniki alfa u szympansów jest to, że mają one ściśle określony zestaw obowiązków wobec grupy. Podstawowe z nich to: zażegnywanie sporów oraz utrzymywanie pokoju w grupie, a także - co ciekawe - okazywanie empatii poprzez pocieszanie skrzywdzonych lub pobitych w walkach osobników2 "

Jak pokazuje powyższy cytat obraz, w którym możliwe jest zdobycie wysokiej pozycji poprzez samą tylko zdolność do dominacji jest nieprawdziwy nawet w odniesieniu do szympansów. A społeczeństwo jest przecież o wiele bardziej skomplikowane.  Jako ludzie posiadamy zdolność do współpracy i wspólnego realizowania skomplikowanych przedsięwzięć. Oczywiście między ludźmi istnieje także rywalizacja, jednak żeby naprawdę awansować trzeba posiadać realne kompetencje i realizować interes grupy, a nie tylko swój własny. Współpraca jest kluczem do sukcesu.

Oczywiście są także ludzie, którzy lubią i umieją pracować sami lub posiadają mniejszą potrzebę interakcji społecznych. Nie ma w tym nic złego. Taka postawa staje się problemem dopiero wtedy, gdy towarzyszy jej niechęć do nawiązywania bliższych relacji społecznych. Człowiek niemający więzi z innymi ludźmi zaczyna odczuwać wewnętrzna pustkę. Widać to dobrze na przykładzie Patricka Batemana, dla którego sukces zawodowy jest całym sensem życia. Kiedy to przestaje mu wystarczać, w poszukiwaniu coraz silniejszych bodźców, zaczyna sięgać po działania przestępcze.

Jeszcze ciekawsza jest sytuacja Narratora z "Podziemnego Kręgu". On także doświadcza kryzysu egzystencjalnego. Sposobem na poradzenie sobie z nim jest kreacja postaci Tylera. Za jego sprawą główny bohater również angażuje się w działalność przestępczą, której jednak towarzyszy chęć zniszczenia obowiązujących społecznych reguł, które definiuje jako źródła jego cierpienia. Jednocześnie odradza mu zaangażowanie emocjonalne w realną relację z drugim człowiekiem. Prowadzi to do przybierających na sile destruktywnych zachowań. 

Podsumowanie 

Archetyp sigmy zawiera z pewnością wiele pozytywnych cech wartych naśladowania. Są nimi: wytrwałość, konsekwencja czy niezależność przekonań. Jednocześnie jednak jest w niego wpisana pułapka, jaką jest alienacja i pogoń za sukcesem za wszelką cenę. Prowadzi ona do nieumiejętności przyjęcia porażki, jak również do brak zdolności do życia w społeczeństwie.

 

 

 

  1. https://www.youtube.com/watch?v=vRQL86nyuZI
  2. idem

 

 

 

Trening siłowy jako motywacja do pracy nad sobą. Czy na siłowni można ćwiczyć charakter?

Jak siłownia kształtuje charakter?

Siłownia jest dzisiaj jednym z najczęstszych sposobów uprawiania sportu. W niektórych środowiskach stało się to swego rodzaju modą. Mówi się, że "w zdrowym ciele zdrowy duch". Czy poprzez trening siłowy można kształtować charakter? Przeprowadziłem rozmowę z Jakubem Wilkiem, który od pięciu lat trenuje regularnie na siłowni, a obecnie przygotowuje się do zawodów w trójboju siłowym. 

 

Czy trening siłowy może pomóc w zdrowiu fizycznym?

"Wady postawy można skorygować poprzez wzmacnianie słabych mięśni. Większość ludzi w tym momencie, z racji na prowadzony styl życia, ma bardzo słabo rozwinięte mięśnie odpowiadające za stabilizację sylwetki. Ja na przykład, przez całe życie miałem bóle kręgosłupa. Było tak, aż nie zacząłem chodzić na siłownię, podciągać się i wzmacniać mięśnie grzbietu. Dzięki treningowi na siłowni możemy mieć świetne efekty, jeśli chodzi o poprawę sprawności kręgosłupa oraz tego czy się garbimy, czy nie. Wszystko jednak trzeba robić z głową i odpowiednim umiarem. Każdy sport uprawiany czy to zawodowo, czy to w sposób półwyczynowy niekoniecznie będzie dla nas zdrowy. Sport siłowy, siłownia, mądrze przeprowadzane są dla nas bardzo zdrowe. Siłownia może też pomóc w walce z nadwagą czy otyłością. Ćwiczenia siłowe pomagają w pozbyciu się tkanki tłuszczowej. Żeby tak się stało, trzeba pamiętać o diecie, która odgrywa tu decydującą rolę."

Czy kształtowanie sylwetki może pomóc w kształtowaniu charakteru?

"Trening siłowy polega w gruncie rzeczy na tym, że trzeba w jakimś stopniu zniszczyć swoje ciało. Trzeba dostarczyć mu bodźca i się zmęczyć, żeby przyniosło to porządany efekt. Ma to duże przełożenie na budowanie tak zwanego mentalu. O ile sporty takie, jak: piłka nożna, siatkówka, koszykówka, w których ten ból nie jest aż tak konieczny do uzyskania zmierzonego efektu, to w pracy siłowej  jest on niezbędny, żeby dojść do czegokolwiek. Jeżeli nie przechodzimy przez kolejne bariery bólu, to stoimy w miejscu. Myślę, że siłownia jest jednym z najlepiej kształtujących charakter sportów."

Jak zacząć trenować na siłowni?

"Przede wszystkim na każdej siłowni musi być instruktor czy trener personalny, który powinien się w odpowiedni sposób zająć osobą, która przychodzi tam pierwszy raz. Jeśli taki instruktor sam nie podejdzie, warto znaleźć go na siłowni i podpytać, jak zacząć poprawnie technicznie wykonywać konkretne ćwiczenia. Kolejną ważna sprawa - warto poszukać na YouTube czy na TikToku różnych kanałów związanych z siłownią, dzięki którym można zdobyć naprawdę dużo wiedzy. Trzecia sprawa, to znajomi. Na pewno każdy ma jakiegoś znajomego, który trenuje siłowo. Dużo łatwiej jest zostać wprowadzonym przez znajomego w treningi na siłowni, niż przyjść tam samemu. W ogóle dużo łatwiej się ćwiczy z kimś znajomym. Czwarta rzecz: na siłowni są inni ludzie, którzy trenują tam od jakiegoś czasu. Niektórym wydaje się, że jak pojawiają się na siłowni po raz pierwszy, to będą obiektem kpin. Naprawdę nikt z tych bardziej doświadczonych nie będzie się z nich śmiał, bo są słabsi czy nie wykonują poprawnie ćwiczeń. Przecież każdy z nas doświadczonych tak samo kilka lat wcześniej zaczynał, też był kiedyś nowicjuszem. To nie wstyd podejść do "wielkiego chłopa" i zapytać go jak robić "ławę"[1], jak martwy ciąg, żeby nie zrobić sobie przy tym krzywdy.  To od jakiego sprzętu czy ćwiczenia powinna zacząć osoba, która się kompletnie na tym nie zna, zależy od kilku czynników. Na przykład zależy od tego, co chciałaby osiągnąć. Czy naszym celem jest poprawa sylwetki, rozbudowa mięśni, zwiększenie siły, czy po prostu rozładowanie stresu, albo dobra zabawa. Dobór ćwiczeń i formy treningu jest też zależny od sprawności, jaką w danej chwili się posiada oraz od czasu, jaki można i chce się przeznaczyć na treningi. Przede wszystkim na początek nie powinno się korzystać z maszyn. Na maszynach nie funkcjonują mięśnie stabilizujące, a to one tak naprawdę odpowiadają za to, że ruch jest prowadzony stabilnie, a także za to, że postawa się koryguje. Te mięśnie, chociaż małe i niewidoczne, są bardzo istotne. Dlatego należy zacząć od wolnych ciężarów albo od własnej masy ciała. Ja jestem zwolennikiem treningu z wolnymi ciężarami, dlatego, że łatwiej jest tam zwiększać swoje możliwości i szybciej widać postępy. To jest moje subiektywne zdanie, ale wydaje mi się, że to po prostu daje lepsze samopoczucie, niż robienie pompek. Szczególnie, że bardzo często jest tak, że początkująca osoba nie jest w stanie zrobić pompki. Tymczasem sztanga waży 20kg, a przeciętny mężczyzna około 80kg. Trening na wolnych ciężarach odradzam jedynie osobom przed 14. rokiem życia. Tutaj większość trenerów zaleca ćwiczenia z własną masą ciała. W tym wieku, dla prawidłowego rozwoju, zdecydowanie wystarczą pompki, przysiady, podciąganie i bieganie."

Czy warto ćwiczyć na siłowni?

To już pozostawiam do oceny Wam, Czytelnikom. Moim zdaniem warto chociaż spróbować treningu fizycznego. Muskulatura czy korygowanie nieprawidłowej postawy to być może ulotne pozytywy obecności na siłowni. Ale charakter? O jego wyrobienie zawsze dobrze się starać. Systematyczność i regularność w ćwiczeniach na pewno wpływa nie tylko na wzrost naszej siły i wytrzymałości, na korektę postawy, na nasze lepsze samopoczucie i zdrowie. Te cechy przyczynią się też do wyrabiania w sobie dobrych nawyków, które są budulcem charakteru. Charakteru, który w życiu przydaje się każdemu mężczyźnie w naprawdę różnych sytuacjach.   

[1] "Ława – ławka do wyciskania, często niepoprawnie nazywana płaską. Może być to także ławka regulowana, np. do wyciskania głową w górę." W tym wypadku także nazwa samego ćwiczenia "wyciskanie sztangi w leżeniu na ławce poziomej". "Żargon na siłowni. Poznaj kulturystyczny slang: co to znaczy?" SFD.pl - Zadbaj o swoją formę. Porady treningowe, dietetyczne i suplementacyjne. Data dostępu 18.11.2023. https://www.sfd.pl/art/Lifestyle/zargon_na_siłowni._Poznaj_kulturystyczny_slang:_co_to_znaczy__-a4304.html.

 

 

Piotr Walczak

Kto to jest simp? - definicja i analiza

 

Badając przestrzenie Internetu zdominowane przez młodych mężczyzn nie trudno zauważyć, że jedną z głównych kwestii rozpalających emocję są tam relacje z płcią przeciwną. Można postawić tezę, że duża liczba młodych mężczyzn czuje się mocno zagubiona w tej sferze. Owocuje to powstawaniem różnych memów wyśmiewających określone postawy w tym temacie.  Dwie z nich: IncelRedpill, zostały omówione w poprzednich tekstach. Skrajnie inny typ zachowania prezentuje tzw. simp. Osoby określane tym mianem stają się często obiektem drwin i poniżania. Czy słusznie ? Kim jest simp i jakie są przyczyny wyodrębnienia tej kategorii? 

 

Co oznacza Simp - definicja słowa 

Słownik angielsko-polski Cambridge Dictionary podaje trzy znaczenia słowa simp. W obecnym kontekście interesujące jest dla nas poniższe: 

"ktoś kto kto zbyt mocno próbuję czynić to czego chce inna osoba, zwłaszcza w ramach relacji romantycznej1"

Powyższa definicja nie powie wiele osobie nie wtajemniczonej w meandry kultury internetowej. Należy postawić ją w odpowiednim kontekście. 

 

Simpowanie - opis zjawiska 

Simp to archetyp kulturowy mężczyzny przejawiającego specyficzną postawę wobec kobiet. Jest to postawa charakteryzująca się idealizacją kobiety i wyniesieniem jej na piedestał. Najczęściej (choć nie zawsze) dotyczy to mężczyzn uwikłanych w nieszczęśliwe relacje, z kobietami, które nie przejawiają nimi zainteresowania, w kontekście relacji romantycznej. Simp poprzez okazywanie uwielbienia stara się zwrócić na siebie uwagę, licząc że przez swoje zaangażowanie będzie miał szansę na zdobycie wzajemności. To zaangażowanie może przyjmować różne formy, takie jak: poświęcenie swojego wolnego czasu, wsparcie emocjonalne, doraźną pomoc, aż po kupowanie drogich prezentów. Simp to ktoś kto stawia potrzeby kobiety (z którą nie jest w żaden głębszy sposób związany) ponad swoimi własnymi. 

 

Czy rycerz na białym koniu jest simpem?

Innym, choć powiązanym internetowym archetypem jest tzw. biały rycerz (z ang. white knight). Jest to mężczyzna, który wkłada czas i energię w obronę kobiety lub kobiet, które wcale tego nie chcą (głownie w Internecie). Przykładem są tu np. japońscy internauci, którzy atakują cudzoziemców umawiających się z Japonkami. Postawa taka jednak bierze się nie tyle z bezinteresownej chęci niesienia realnej pomocy słabszym, co na prostej próbie "zapunktowania" poprzez przyjmowanie niezbyt szczerej postawy.

Termin ten jest oczywiście nawiązaniem do wywodzącego się ze średniowiecza archetypu rycerza na białym koniu, który spieszy z pomocą poddanym opresji niewiastom. Jest to jednak wyjątkowo płytkie ujęcie tego archetypu, które de facto wypacza prawdziwe wzorce pochodzące z tradycji średniowiecznej. 

Więcej na ten temat możecie przeczytać w artykule o mentalności ludzi wieków średnich

Natomiast o prawdziwych cnotach rycerskich możecie przeczytać w artykule Cnoty rycerskie i etos rycerski

Przyczyny 

Chociaż najbardziej powszechną reakcją na opisywane tutaj zjawisko są śmiech i drwiny, warto potraktować je z pewną dozą powagi, ponieważ niejednokrotnie stoją za nim rzeczywiste problemy i trudności. Dlatego też zasadnym jest pochylić się nad możliwymi przyczynami simpowania.

  Ogólnospołeczne trendy

Mechanizmy psychologiczne stojące za omawianymi zjawiskami wymagają głębszego przebadania przez osobę kompetentną w dziedzinie psychologii. Możemy tu jednak postawić pewne hipotezy. 

Pierwszym tropem jest oczywiście to jak wygląda współczesny rynek matrymonialny. Według badania Pew Research Center aż 51 % amerykańskich mężczyzn jest singlami. Poruszałem już przyczyny takiego stanu rzeczy w moim poprzednim artykule.

We współczesnym świecie dla wielu osób posiadanie relacji romantycznej jest czymś całkowicie abstrakcyjnym. Zdobycie zainteresowania ze strony płci przeciwnej urasta wtedy do rangi marzenia, czegoś dla czego są gotowi bardzo wiele poświęcić.

 

Alienacja 

Kolejną przyczyną może być brak zdolności do budowania trwałych relacji jakiej doświadcza znaczna część ludzi żyjących współcześnie, co jest związane z rozwojem technologicznym, a co pogłębiła jeszcze pandemia, która wymusiła na ludziach długotrwałą izolację w domach. Nie jest przypadkiem że popularyzacja terminu simp na TikToku zbiegło się w czasie z okresem pandemii. 

 

 Media mainstreamowe i feminizm

Zjawisko simpienia może mieć też związek z popularnością feminizmu w mediach głównego nurtu i generalnym dążeniem do silnego zwracania uwagi na potrzeby i problemy dotyczące kobiet. Przy czym nie jest to dążenie złe samo w sobie, nie mniej jednak potrafi ono przyjmować patologiczne formy. 

 

 Indywidualne problemy psychologiczne 

Ostatnią, dość subiektywną  przyczyną  omawianego zjawiska może być indywidualne podłoże psychologiczne. Komuś może brakować odpowiednich wzorców zachowań, wyniesionych z domu. Ktoś inny może mieć problemy z asertywnością. Ze względu na społeczne oddziaływanie zjawiska  dobrze byłoby gdyby temat jego  podłoża psychologicznego stał się przedmiotem polskojęzycznych badań naukowych, które następnie byłyby w przystępnej formie zaprezentowane opinii publicznej.

 

Próba oceny zachowania

W omawianym temacie, jak przy wielu innych należy przede wszystkim wystrzegać się pochopnych osądów. Należy pamiętać, że samo słowo simp ma negatywny wydźwięk i może uchodzić za obraźliwe. Lepiej więc nikogo w ten sposób nie wyzywać.

Można jednak stwierdzić, że omawiany typ zachowań jest czymś szkodliwym, i to zarówno dla osoby która tak postępuje, jak i dla otoczenia. 

Jest czymś normalnym, że nikt nie chcę wchodzić w relację z człowiekiem, który nie ma własnego zdania i wykazuję się brakiem poczucia własnej wartości. Kobieta, która wbrew własnej woli stanie się obiektem zainteresowania simpa może się z tym czuć zwyczajnie niezręcznie. Ale mogą się także trafić osoby, które mogą chcieć wykorzystać sytuacje korzystając z ofiarowanych zasobów i budując swoją samoocenę kosztem drugiego człowieka. Doświadczywszy takiego potraktowania simp może uznać, że wszystkie kobiety są interesowane. Dodatkowo inni ludzie obserwując taką sytuację nabierają przekonania o transakcyjności relacji, co ma negatywny wpływ na całość społeczeństwa. 

Istnienie stabilnych więzi międzyludzkich leży w naszym interesie zarówno jako jednostek, jak i całego społeczeństwa. Warto mieć więc świadomość, ze pewne zachowania zwyczajnie temu nie służą. 

 

Piotr Ratajczak

 


1 https://dictionary.cambridge.org/dictionary/english/simp / tłumaczenie Piotr Ratajczak 

Źródła: 

https://www.youtube.com/watch?v=VDTYKRGNAzg

https://www.youtube.com/watch?v=p6jmFA98Zrw

https://www.reddit.com/r/explainlikeimfive/comments/6v7spt/eli5_what_is_white_knighting/

https://www.reddit.com/r/whiteknighting/comments/i1at7x/whats_the_difference_between_simp_and_white_knight/?rdt=53413

 

 
 
 

5 z 12 życiowych zasad: Nie pozwól swoim dzieciom robić niczego, co wzbudza twoją niechęć

Asertywność rodziców tworzy asertywne dzieci. Natomiast największym niszczycielem relacji jest brak uwagi. Stawianie granic jest dobre, a emocje są bardzo potrzebne. Reguł wychowawczych nie powinno być za wiele, a egzekwować je należy etapami.

 

Umieć mówić „nie” 

Jordan Peterson przedstawia bardzo ciekawą kwestię mówienia “nie”. Rodzice pewnego dziecka poczuwali się do nieustannego podążania za swoim maluchem. I czas w odwiedzinach, który miał zostać poświęcony na rozmowie ze znajomymi, poświęcali dziecku. Maluch zachowywał się tak skandalicznie, że nie można go było ani na chwilę pozostawić bez nadzoru. Profesor przywołuje tu ciekawy wiosek: “Zgoda tej pary, aby ich dziecko mogło swobodnie realizować każdą zachciankę, jak na ironię doprowadziła do odwrotnego efektu: pogubieni, pozbawiali malucha wszelkich szans na niezależne działanie.” Ponieważ nie potrafili nauczyć go znaczenia słowa „nie”, szkrab nie wykształcił rozsądnych ograniczeń, umożliwiających maksymalny zakres autonomii.
 

Nie ma złych dzieci, są tylko źli rodzice?

Współcześni rodzice często mierzą się z codziennymi, powtarzalnymi problemami wychowawczymi, które mogą wydawać się drobne. W rzeczywistości jednak mają one znaczący wpływ na życie całej rodziny. Regularność tych problemów sprawia, że pochłaniają one znaczną część życia.
 
Jednym z przykładów takich wyzwań jest trudność, z jaką jeden z ojców zmaga się każdego wieczoru, próbując ułożyć swojego syna do snu. Codzienne kłótnie, zabierające łącznie półtora miesiąca z roku, nie tylko są nieefektywne, ale też szkodliwie wpływają na relacje na linii rodzic-dziecko. Takie sytuacje pokazują, jak istotne jest efektywne zarządzanie czasem i emocjami w wychowaniu dzieci.
 
W dyskusji na temat odpowiedzialności za problemy wychowawcze, pojawia się argument, że "nie ma złych dzieci, są tylko źli rodzice". Ta perspektywa, choć częściowo uzasadniona – jak pisze Peterson - jest zbyt jednostronna i nie bierze pod uwagę złożoności ludzkiej natury i indywidualności każdego dziecka. Z kolei przypisywanie całej winy społeczeństwu jest również uproszczeniem, które nie przyczynia się do rozwiązania problemów.
 

Czas i należyta uwaga

Peterson w swojej książce rzuca światło na temat, o którym dziś często się nie mówi. Chodzi o to, że nie zawsze krzywdzenie dziecka polega na krzyku czy biczowaniu. Czasem ta krzywda zadawana jest bardziej subtelnie, ale jej skutki są równie szkodliwe. Jak pisze: "Wyrządzić dziecku krzywdę można... z powodu niepoświęcania mu należytej uwagi." Można nawet powiedzieć, że taka krzywda jest gorsza, bo trudniej ją zauważyć. Profesor nie ma litości dla rodziców, którzy mając najlepsze intencje, przez nadmierną ostrożność nie dają dzieciom wytycznych, jak żyć. W efekcie te dzieci stają się “Nijakie i pochmurne." Stają się często ignorowane zarówno przez rówieśników, jak i dorosłych.
 

Hot dogi i żelki na śniadanie?

Autor w swojej książce podchodzi do tematu dyscypliny w sposób, który może zaskoczyć niejednego rodzica. Fundamentalne jest tu przeświadczenie, że dyscyplina nie jest jednoznaczna z gniewem czy zemstą za złe zachowanie. To raczej rozważna kombinacja troski o przyszłość dziecka z uwzględnieniem jego bieżących potrzeb. Choć może się wydawać, że dając dzieciom pełną swobodę, działamy w ich najlepszym interesie, Peterson sugeruje coś zgoła innego. Czasami trzeba postawić granice, nawet jeśli pociecha będzie krzyczeć wymuszając hot dogi i żelki na śniadanie. Dlaczego tak ważne są te granice? Bo chodzi przecież o coś więcej niż tylko jedzenie – chodzi o przygotowanie dzieci do prawdziwego życia.
 

Strach, lęk, nadzieja i szczęście

Emocje, zarówno te dobre, jak i te mniej przyjemne mają swoje uzasadnienie w naszym codziennym życiu. Peterson świetnie to tłumaczy w swojej książce. Kiedy jesteśmy zadowoleni, to tak naprawdę nasze ciało mówi nam: "Ej, to co zrobiłeś było fajne, tak trzymaj!". Natomiast, gdy czujemy nadzieję, jest to podpowiedź dla naszej psychiki, że coś ekstra jest tuż za rogiem. Ale co z tymi trudniejszymi emocjami, takimi, jak ból czy strach? Okazuje się, że one też są potrzebne! Ból chroni nas przed powtarzaniem działań, które skończyłyby się dla nas tragicznie, a lęk pilnuje, żebyśmy nie zbliżali się do potencjalnego źródła zagrożenia. Peterson argumentuje, że potrzebujemy tych wszystkich uczuć, aby prawidłowo funkcjonować. Co ważne, skoro emocje te mają swoje uzasadnienie, to wykorzystanie ich w procesie wychowania dzieci jest nie tylko logiczne, ale i po prostu konieczne. Oczywiście, kluczem jest równowaga i umiar. Nikt przecież nie chce wpędzać swoje dziecko w traumy. Ale jeśli zależy nam na wychowaniu silnego, zdrowego i przystosowanego do rzeczywistości człowieka, musimy pozwolić mu doświadczyć zarówno sukcesów, jak i porażek. Bo przecież, jak mawiają: "Co nas nie zabije, to nas wzmocni".
 

Stój, bo strzelam

W książce Petersona znajdujemy nie tylko głębokie myśli, ale i konkretne porady, dotyczące wychowania. Na przykład profesor radzi, żeby nie bombardować dzieci mnóstwem zasad. Jak mówi: "zasad nie powinno się mnożyć ponad konieczne minimum". Ale co robić, gdy te zasady są łamane? Tu Peterson podaje przykład metody anglosaskiej. Wyobraźmy sobie, że ktoś włamuje się do twojego domu. Masz broń. Zamiast od razu strzelać, najpierw ostrzegasz: "Stój! Mam broń". Jeśli to nie działa, oddajesz strzał ostrzegawczy, a dopiero potem bardziej stanowczą reakcję. Peterson podkreśla konieczność etapowego reagowania. Nazywa je "regułą koniecznego minimum przemocy". Chociaż książka Petersona jest pełna głębszych przemyśleń, te konkretne wskazówki dotyczące wychowania mogą być naprawdę pomocne w codziennym życiu.
 

Mateusz Blachnirek

dziennikarz-stażysta

Akademia Dziennikarska IWORIS,

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO

HTML Button Generator