friendzone

Friendzone - co to jest i co oznacza dla współczesnych mężczyzn?

Relacja czy pułapka? - co znaczy friendzone dla współczesnych mężczyzn

Popkultura ma zdolność nazywania na nowo zjawisk znanych człowiekowi od wieków, jak też definiowania na nowo wzorców zachowań na podstawie tych wcześniej znanych. Przykładem takiego jej działania jest tzw. friendzone. Zawód miłosny istniał "od zarania dziejów", jednak pod koniec XX wieku na jego podstawie powstało nowe zjawisko kulturowe. Czym dokładnie jest friendzone? Jakie mogą być przyczyny popadnięcia w ten stan i co można zrobić, aby tego uniknąć? 

 

Czym jest friendzone?

Jak podaje Cambridge Dictionary friendzone jest to "stan, polegający na przyjaźni z kimś, z kim wolałoby się być w relacji romantycznej lub seksualnej". Jest to zbitka angielskich słów friend - przyjaciel, zone - strefa, obszar, ale też pasmo, pas. Osoba dotknięta friendozone'em jest więc umieszczona przez obiekt swoich zainteresowań w metaforycznej strefie oznaczającej relację przyjacielską, z której chciałaby się wydostać, wchodząc w bliższą relację o charakterze romantycznym. Nie ma jednak takiej możliwości ze względu na brak zainteresowania z drugiej strony. Źródłem słowa jest amerykański serial "Przyjaciele" z lat 1994-2004. Jakkolwiek opisywany termin może w teorii dotyczyć obojga płci, to w praktyce zdecydowanie częściej w takiej sytuacji znajdują się mężczyźni.

 

Przyczyny zjawiska 

 

Przyczyny kulturowe 

Choć omawiane zjawisko ma popkulturowe zabarwienie, to jego korzenie sięgają o wiele głębiej, niż może się wydawać. W kulturze głęboko zakorzeniony jest model, w którym to rolą mężczyzny jest przejmowanie inicjatywy w kwestii relacji romantycznych. Nie bez powodu to mężczyzna oświadcza się kobiecie, a nigdy na odwrót. Historycznie rzecz biorąc wiele do powiedzenia mieli oczywiście w tym aspekcie rodzice potencjalnej panny młodej, ale wciąż to absztyfikant musiał wyjść z inicjatywą. Bycie "zfriendzonowanym" to wymysł końcówki XX w., ale otrzymanie "rekuzy" czy też "czarnej polewki" zdarzało się już dużo wcześniej. 

 

Podłoże  biologiczne

Przyczyn takiego stanu rzeczy można się zresztą doszukiwać w skłonnościach naszego gatunku wynikających z natury. Jak tłumaczy kanadyjski psycholog Jordan Peterson:

"Jeśli spojrzymy na to, który szympans w stadzie jest ojcem większości potomstwa, to jest to dominujący samiec. Ale przyczyną tego nie jest gromadzenie się samic wokół dominującego samca. [...] Przyczyną jest to, że dominujący samiec odgania podrzędne osobniki. [...] Ludzkie kobiety są znacząco różne. [...] Kobiety oceniają mężczyzn ze względu na ich przydatność."

Oczywiście ludzkie zachowania są bardziej skomplikowane, niż zachowania zwierząt i nie można na nie patrzeć wyłącznie przez pryzmat przystosowań ewolucyjnych. Naiwnością byłoby jednak twierdzić, że nie wywierają one żadnego wpływu na nasze postępowanie. 

Z drugiej strony na powstanie zjawiska mogły mieć wpływ także przemiany kulturowe, które opisywaliśmy już w poprzednich artykułach. To one znacznie skomplikowały sytuację mężczyzn na rynku matrymonialnym. Część młodych chłopców, a nawet dorosłych mężczyzn, może w tej sytuacji zwyczajnie obawiać się, że jeśli otwarcie wyjawią swoją chęć stworzenia relacji romantycznej, to spotkają się z odrzuceniem, przez co automatycznie lądują oni w "strefie przyjaźni". Strach przed odrzuceniem może niestety działać na nich paraliżująco.

 

Czy da się wyjść z friendzone'u?

W Internecie można znaleźć wiele porad dotyczących tego, jak przejść z friendzone'u do relacji miłosnej, poprzez odpowiednie kontrolowanie sytuacji, tak, by doprowadzić u swojego obiektu zainteresowań do określonych reakcji psychicznych, które w efekcie mają skutkować odwzajemnieniem uczucia. Rodzi to jednak wątpliwości moralne co do tego, czy nie jest to przykład manipulacji. Poza tym, w rzeczywistości nikt nie jest w stanie kontrolować uczuć innej osoby. 

Zupełnie inną radę skierował do młodych ludzi, niepewnych co do możliwości osiągnięcia szczęścia w życiu osobistym, wspomniany już wcześniej Jordan Peterson:

"Jednym z pytań, które mi zadawano było: [...] jak mogę znaleźć osobę właściwą dla mnie; w mediach społecznościowych, na portalach randkowych, czy też w świecie rzeczywistym? [...]  To niewłaściwe pytanie. [...] Twoim celem jest wysoce produktywna hojność. Z kręgosłupem. W przypadku młodych mężczyzn istotną częścią odpowiedzi jest: posprzątaj swój pokój, uporządkuj swoje życie. Generalnie tym czego szukają kobiety jest produktywna hojność. Jeśli jesteś odpowiednio produktywny i hojny, to jako mężczyzna, nie będziesz mieć problemów z umówieniem się na randkę"8.

Tak więc zdaniem Petersona sposobem na pozyskanie zainteresowania płci przeciwnej nie jest uparte zabieganie o nie - co może prowadzić do popadnięcia we friendzone, lecz na ciągłej pracy nad sobą. To ta praca prowadzi do tego, że człowiek staje się bardziej pomocny dla innych, a z czasem staje się dla nich wzorem i inspiracją. Literackim wzorem takiej postawy jest bohater powieści J.R.R. Tolkiena "Władca pierścieni" -  Aragorn. W powieści jest on wzorem cnót rycerskich. W swym postępowaniu kieruje się honorem i oddaniem dla sprawy, której służy. Jednocześnie jest to zaradny człowiek czynu. Z całą pewnością można uznać go za przykład "produktywnej hojności".

W jednej ze scen w nakręconym na podstawie powieści filmie Petera Jacksona, odrzuca on uczucia zakochanej w nim Eowiny. Postępuję z nią jednak w sposób możliwie łagodny tak, by jej nie zranić. Mamy więc tu przykład mężczyzny, który przez swoją wysoką wartość nie ma problemu ze zwróceniem na siebie uwagi kobiet, a jednocześnie jest wolny od chęci wykorzystania ich, choćby nawet dla zbudowania poczucia własnej wartości. Stanowi wzór osoby łączącej moralność z nieokiełznaną siłą. 

 

Podsumowanie

Znalezienie się we friendzonie jest z pewnością sytuacją nie do pozazdroszczenia. Pod względem zachodzących reakcji hormonalnych zachodzących w mózgu osoba zakochana przypomina narkomana. W momencie spotkania ze swoim obiektem uczuć, podobnie jak w momencie zażywania narkotyku, do mózgu wydziela się dopamina. Dlatego też osoby tkwiące we friendzonie napotykają na problemy z jej opuszczeniem. Tkwienie w takim stanie może jednak w perspektywie długofalowej prowadzić do cierpienia psychicznego.

Zmaganie się z odrzuceniem jest bolesne, może się jednak stać przyczyną  czegoś dobrego, o ile zostanie potraktowane jako impuls do samorozwoju. Być może więc jeśli znajdujemy się w takiej sytuacji, to warto rozważyć ograniczenie zaangażowania emocjonalnego, które do niczego nie prowadzi, a zamiast tego skupić się na budowaniu poczucia własnej wartości. Róbmy to poprzez poszerzanie swoich kompetencji, czy inwestując w rozwój moralny. Tego rodzaju działanie nigdy nie jest stratą czasu, a może pomóc w osiągnięciu poczucie spełnienia. 

Źródła:

  1. https://dictionary-cambridge-org.translate.goog/dictionary/english/friendzone?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=sc //tłum. Piotr Ratajczak 
  2. https://www.youtube.com/watch?v=oyTB-AugMDk //tłum. Piotr Ratajczak 
  3. https://www.youtube.com/watch?v=IGK2KprU-To
  4. https://www.youtube.com/watch?v=EdxOsuL9e-o
  5. https://www.diki.pl/slownik-angielskiego?q=zone
  6. https://www.joannawalczak.pl/friendzone-co-to/
  7. https://www.youtube.com/watch?v=vVvQSlOF8JQ
  8. https://www.youtube.com/shorts/1gkPvrfGzpM //tłum. Piotr Ratajczak9. https://www.youtube.com/watch?v=BXUxDp_pI-g      
Para trzyma się za ręce
Para trzyma się za ręce

Klucz do udanego związku: Wspólne zainteresowania i poglądy jako podstawa harmonii w związku

Decydując się na wejście w związek z drugą osobą często skupiamy się na rzeczach najmniej ważnych. Podświadomie koncentrujemy się na cechach fizycznych, zapominając o sprawach istotniejszych. Dotyczy to szczególnie nas - mężczyzn. Odpowiedzialny mężczyzna jednak nie chce być chwilowym partnerem, ale dąży do stworzenia trwałej relacji. Szukając pary warto więc pomyśleć, żeby poznać kobietę od strony jej spojrzenia na świat czy zainteresowań. Dzięki temu przyjemniej będzie nam wspólnie spędzać czas razem. Nawet do końca życia.

Budowanie więzi na fundamentach

Brak wspólnego celu to często droga donikąd. Dlatego ważne jest, żeby także w związku zawsze mieć ten konkretny wspólny cel przed oczami. Poznając dziewczynę, trzeba przemyśleć czy będziecie mieli na czym razem budować. Chodzi więc nie tylko o to, czy wytrzymacie ze sobą do końca życia, ale też w jakich wartościach wychowacie wasze dzieci, jak zachowacie się w razie kryzysu czy wojny. Być może takie podejście nie jest aktualnie modne, ale za to konieczne, żeby stworzyć szczęśliwy związek, który przetrwa najcięższe nawet próby. Musicie ze sobą rozmawiać o spojrzeniu na kwestie takie, jak: religia, system wartości czy polityka. Są to bardzo częste przyczyny rodzinnych sporów. Nie możemy ominąć tych tematów, bo prędzej czy później i tak wyjdzie na jaw, że macie różne światopoglądy, które doprowadzają was do podejmowania różnych decyzji życiowych. Warto też rozmawiać o tym, jaki chcecie przyjąć model prowadzenia domu i wychowania dzieci. Tego typu kwestie, jeżeli nie są wcześniej przemyślane i ustalone, będą budziły frustrację. Frustracja taka potrafi narastać latami, by w końcu wybuchnąć i zniszczyć relację. 

Do czego może doprowadzić brak wspólnych zainteresowań?

Inną ważną, choć nie fundamentalną, sprawą są wspólne pasje i zainteresowania. Braku wspólnych zainteresowań z partnerem może doprowadzić do spędzania czasu z innymi ludźmi, z którymi łączy nas wspólne hobby. To z kolei może z czasem wpływać na stopniowe oddalania się od siebie nawzajem. Wspólnie spędzane chwile są czymś, co bardzo mocno wpływa na związek. Bez nich nie jest możliwe budowanie więzi. Im więcej jest rzeczy, które możemy robić razem, tym większa jest szansa na trwałość relacji.

Waga wspólnych zainteresowań w związku

Co prawda uniwersalna recepta na udany związek nie istnieje, ale są pewne porady, które mogą wam pomóc. Wspólne hobby jest czymś, co w sposób szczególny może zbliżyć i wzmocnić więzi partnerów w związku. Oczywiście relacje budowane na przeciwieństwach też mogą się dać udany związek, ale będzie to dużo trudniejsze. Wspólne spędzanie czasu bez łączącej was pasji może doprowadzić do rutyny. Może się okazać, że jest wiele rzeczy, które oboje lubicie, ale wcześniej o tym nie wiedzieliście, ponieważ o tym nie rozmawialiście. Być może oboje lubicie podróżować? Albo pociągają Was jakieś sporty? Tenis, wspinaczka? A może podoba się wam obojgu sport nieco bardziej ekstremalny, jak skoki na bungee albo na spadochronie? A może wolicie siedzieć w domu i czytać książki albo grać w planszówki? Jeżeli nic takiego was nie łączy, to zawsze warto spróbować zarazić partnerkę swoją pasją albo zainteresować się tym, co ona lubi robić. Nie jest aż tak istotne, co to jest. Ważne, żebyście mogli to robić wspólnie. Zdarza się, że nie udaje się niczego takiego znaleźć. Wtedy trzeba pójść na kompromis i wspierać w pasji swojego partnera. Motywowanie i kibicowanie też jest bardzo ważne, nawet jeśli osobiście dana rzecz was nie kręci i jej nie rozumiecie.  Dobrym pomysłem jest choćby podjęcie wspólnie jakiegoś wolontariatu w celu, który oboje uznajecie za wartościowy.

Czy hobby może być tylko wspólne?

Oczywiście, że nie. Trzeba mieć też własną, osobistą przestrzeń, żeby nie nastąpił przesyt obecnością drugiej "połówki". Relacje damsko-męskie wymagają roztropności i empatii. Nie należy przegiąć w żadną ze stron. Trudno znaleźć złoty środek. Trzeba jednak go w waszej relacji znaleźć, a może po prostu wypracować. Dbanie o siebie nawzajem jest podstawą bycia razem. Musicie więc zadbać zarówno o to, żeby mieć wspólne tematy do rozmów, pomysł na spędzanie razem wolnego czasu, jak i przestrzeń osobistą i możliwość realizowania indywidualnych pasji. 

 Piotr Walczak

 

piękna dziewczyna i modny elegancki mężczyzna

Jak budować relację mimo braku czasu, czyli walka z obojętnością w związku

Jak walczyć z obojętnością w związku?

 
W dzisiejszym szybkim tempie życia codziennego, związki często są wystawione na próbę braku czasu. Pędząc przez dni pełne obowiązków, często tracimy z oczu ważne aspekty naszych związków. To, co kiedyś było spontanicznym wyrazem miłości, łatwo może zatracić się w rutynie. W tym artykule zagłębimy się w problem braku czasu dla partnera i zastanowimy się, jak w natłoku codziennych spraw znaleźć chwilę na komunikację i pielęgnowanie więzi. Czy istnieje sposób, by poświęcić te kilka minut dziennie na budowanie trwałego związku? Zastanowimy się też, czy wyjściem z sytuacji jest rozstanie.
 

Obojętność wobec partnera problemem wynikającym z braku czasu w związku

Brak czasu dla drugiej osoby może prowadzić do poczucia zaniedbania, samotności i niezrozumienia, co może zaszkodzić relacji. Regularna komunikacja, wspólne spędzanie czasu i okazywanie uwagi są kluczowe dla utrzymania zdrowego związku. Brak tych elementów może prowadzić do frustracji, niezadowolenia i oddalenia się od siebie, co może w konsekwencji doprowadzić do problemów w związku. Aby móc razem harmonijnie współżyć, potrzeba sporo empatii. Trzeba umieć wysyłać czytelne komunikaty, a jednocześnie starać się zrozumieć potrzeby drugiej osoby. Chodzi nie tylko o to, aby wypełnić swoje zobowiązania wobec partnera, ale żeby mógł on się przy nas czuć bezpiecznie i swobodnie. Do stworzenia takiej relacji i poczucia bezpieczeństwa potrzebnych jest bardzo dużo poświęconych sobie wzajemnie czasu i uwagi.

Samotność w związku

Choć brzmi to jak oksymoron, przez brak czasu, można doprowadzić do kryzysu w związku, który sprawi, że mimo teoretycznego bycia razem, będziecie czuli się samotni. Jeżeli nie będziecie poświęcać sobie wystarczającej ilości czasu i uwagi, może to doprowadzić do zaprzestania zwracania uwagi na wzajemne potrzeby oraz obojętności partnera. Będzie to także prowadziło do frustracji oraz myśli o tym, żeby zakończyć związek. Samotność i frustracja będą kierowały do wejścia w nową relację. Wszystko to stworzy także przychylną atmosfera do tego, aby pojawiła się zdrada. I chociaż każdy ma wolną wolę i nikogo okoliczności nie zwalniają z odpowiedzialności za czyny, warto zadbać o czas dla swojego partnera, żeby Wasza relacja była trwała i dająca wzajemnie radość.

Pod jednym dachem będzie więcej czasu?

Chęć zamieszkania razem jest często motywowana chęcią spędzania razem więcej czasu. Dobrze by było jednak nie podejmować tej decyzji pochopnie. Motyle w brzuchu miną, a wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego z marzenia zamieni się w problem. Warto zastanowić się podczas szczerej rozmowy, czy macie wspólne cele życiowe i wypracować wspólne stanowisko wobec swoich planów na temat wspólnej przyszłości. Związek dwojga ludzi dobrze przemyślany i zbudowany na solidnych fundamentach, może dawać ostoję stabilności w życiu. Musi on być jednak docelowo wieloletni (w domyśle dożywotni). Stawianie na krótkotrwałe relacje może być niszczące i kończyć się zranieniem. Potrzeba stabilizacji utworzyła instytucjonalne małżeństwo, czyli komórkę w której strony wzajemnie przysięgają sobie wzajemną miłość, wierność i uczciwość.* Nie przez przypadek tradycyjnie zaczyna się mieszkać razem właśnie dopiero po ślubie.

Cztery propozycje na znalezienie więcej czasu dla Waszego związku

  1. Planowanie czasu razem: Sporządźcie harmonogram, który obejmuje wolne chwile obojga z was. Ustalcie dni, w których będziecie mieli czas tylko dla siebie, na przykład raz w tygodniu lub co drugi weekend. To pomaga w tworzeniu oczekiwań i daje coś, na co oboje możecie się cieszyć.

  2. Komunikacja i zrozumienie: Bądźcie otwarci wobec siebie, jeśli chodzi o wasze plany i obowiązki. Porozmawiajcie o swoim harmonogramie, zobaczcie, gdzie możecie znaleźć wspólny czas. Wzajemne zrozumienie dla swoich zajęć pomaga w znalezieniu akceptowalnych okresów dla waszego związku.

  3. Kreatywne wykorzystanie czasu: Nawet jeśli macie ograniczony czas, starajcie się go wykorzystywać kreatywnie. Możecie razem gotować, oglądać filmy online, czytać tę samą książkę lub nawet ćwiczyć razem online. To nie tylko pozwoli wam spędzić czas razem, ale także wzmocni waszą więź.

  4. Szukanie równowagi: Nieustannie równoważ pracę, życie osobiste i związek. Zrozumcie, że każde z was ma swoje obowiązki i pasje. Starajcie się znaleźć harmonię między swoimi indywidualnymi życiami a wspólnym czasem. To pomaga unikać nadmiernego stresu i sprawia, że wasze chwile razem są bardziej wartościowe.

Pamiętajcie, że znalezienie czasu dla swojego związku wymaga współpracy, komunikacji i elastyczności ze strony dwóch osób.

Nie przeginać w drugą stronę, czyli dbajcie o prywatność

Warto też zwrócić uwagę, że niektóre, szczególnie młode pary, chcą spędzać ze sobą każdą możliwą chwilę, nie dając przestrzeni do prywatności. Autonomia jest bardzo ważna, ponieważ tylko jednostki, potrafiące żyć samodzielnie, mogą stworzyć zdrowy związek. Do tego potrzeba jednak mieć względem siebie zaufanie. W przeciwnym razie wpadniemy w błędne koło wzajemnych oskarżeń.



*75% badanych podaje pragnienie stabilizacji, pewności i spełnienia, jako powód zawierania małżeństwa (https://ftrodzinie.pl/dlaczego-ludzie-zawieraja-malzenstwo-sakramentalne-raport-z-badan/)

 

Piotr Walczak

 


Red pill i manosfera - analiza zjawiska

Red pill i manosfera - analiza zjawiska

Ciekawą cechą przestrzeni internetowej jest zdolność do spontanicznego wytwarzania różnego rodzaju doktryn. Wokół części z nich wyrasta następnie swoista społeczność. Jedną z nich jest tzw. red pill. Trend ten zdobył sporą popularność wśród młodych mężczyzn o przekonaniach prawicowych i uchodzi za konserwatywną  odpowiedź na lewicowy feminizm. Czy na pewno taki obraz pokrywa się z rzeczywistością?  W poniższym tekście postaram się wyjaśnić jego istotę i dokonać jego porównania z doktryną konserwatywną. 

 

Red pill - pochodzenie nazwy

Jak podaje słownik English Dictionary, termin red pill odnosi się do ,,wierzeń, wyborów lub informacji, które pozwalają zobaczyć świat takim, jaki on rzeczywiście jest, nawet jeśli może to czynić mniej szczęśliwym1". Termin ten odnosi się oczywiście do filmu ,,Matrix" w którym bohaterowi proponowany jest wybór między pomiędzy czerwoną pigułką (ang. red pill — przyp. aut.), która pozwala skonfrontować się z prawdziwym światem, a niebieską pigułką podtrzymującą w wyidealizowanym świecie iluzji - tytułowym Matrixie. Zwolennicy red pillu postrzegają  dominujące w mainstreamie poglądy jako formę Matrixa, z którego oni sami pomagają się wyzwolić.

 

Analiza poglądów 

Można wyróżnić dwa podstawowe, powiązane ze sobą fundamenty red pillu. 

Pierwszym z nich jest krytyka przemian obyczajowych związanych z feminizmem i rewolucją seksualną.

Więcej na temat ewolucji pojęcia męskości przeczytacie w moim artykule Incel a incelizm - ludzie czy ideologia?

Drugim są odwołania do psychologii ewolucyjnej, czyli dziedziny nauki usiłującej wyjaśniać postępowanie ludzi za pomocą odwołań do teorii ewolucji. Nie będę w tym miejscu zajmował się weryfikacją poprawności naukowej tych twierdzeń, przytoczę je jedynie tak jak przedstawiają je zwolennicy omawianej doktryny, wraz z charakterystyczną dla tego środowiska terminologią. Warto jednak zaznaczyć, że stosunek części środowiska naukowego do tez stawianych przez redpillowców jest mocno krytyczny. 

Kluczowym pojęciem jest tu strategia reprodukcyjna. Zwolennicy "czerwonej pigułki" stosują to, wyciągnięte z biologii pojęcie w stosunku do ludzi. Ich zdaniem mężczyźni i kobiety przejawiają zgoła inną strategię reprodukcyjną, wynikającą z posiadania odmiennych gamet. Kobiety ma cechować hipergamia, czyli poszukiwanie partnera o jak najwyższym statusie. Mężczyźni mają z kolei mieć wrodzoną skłonność do promiskuityzmu. Jak stwierdził jeden z autorytetów środowiska redpillowego, Roman Warszawski w rozmowie z Moniką Jaruzelską:

"Mamy w naszym gatunku dwa instynkty seksualne. Oba te instynkty obu płci sobie odpowiadają. Kobiety są hipergamiczne, czyli poszukują partnera, który jest w poprzek i w wzwyż hierarchii dominacji w stosunku do niej.3 "

 [...]

I w innym miejscu rozmowy:

"...z punktu widzenia mężczyzn najlepszym rozwiązaniem byłoby mieć jak najwięcej partnerek4 " 

Małżeństwo monogamiczne uznaje Warszawski za kompromis pomiędzy obiema strategiami reprodukcyjnymi. 

Zdaniem redpillowców instynkt rozrodczy kobiet, szukających partnerów, z jednej strony o jak najwyższej pozycji społecznej, a z drugiej o jak najwyższym poziomie atrakcyjności fizycznej tworzy naturalną hierarchię wśród mężczyzn. Na górze tej hierarchii znajduję się, ich zdaniem, tzw. alfa, czyli wysoce atrakcyjny mężczyzna o wysokiej pozycji społecznej, który ma pochłaniać większość zainteresowania ze strony płci przeciwnej. Na dole ma być tzw. beta, czyli nieatrakcyjny mężczyzna o niskiej pozycji społecznej. 

Znaczna część uwagi w tzw. manosferze poświęca się temu w jaki sposób awansować w tej hierarchii. Ideałem jest dla zwolenników "czerwonej pigułki" mężczyzna sukcesu: pewny siebie, dominujący i skupiony na budowaniu własnej atrakcyjności. Jest to wizja budząca skojarzenia z nietzscheańską koncepcją nadczłowieka. 

Red pill  a konserwatyzm 

Odpowiedź na zadane w tytule pytanie jest złożona. 

Aspektem, który upodabnia red pill do poglądów konserwatywnych jest, wspomniany już, krytyczny stosunek do dwudziestowiecznych przemian obyczajowych. 

Rzecz ma się zgoła inaczej, jeśli chodzi o cechujący to środowisko, głęboko zakorzeniony biologizm, będący pochodną fascynacji psychologią ewolucyjną. Jest on nijak niemożliwy do pogodzenia z tradycją chrześcijańską, która, nie lekceważąc całkowicie aspektu cielesnego człowieka, kładła nacisk na jego rozwój na płaszczyźnie duchowej i intelektualnej. Człowiek, mówi chrześcijaństwo, jest istotą zdolną do rozumnej refleksji nad własnym postępowaniem. Podobną opinię przejawiali zresztą także przedchrześcijańscy stoicy.

Więcej o myśli stoickiej przeczytacie w artykule: Stoicyzm - filozofia dla mężczyzn

W tradycji europejskiej człowiek nie jest sumą swoich popędów. 

Tak więc z pewnością "czerwona pigułka" nie należy do tradycji konserwatyzmu chrześcijańskiego. Nie da się go pogodzić z głównym nurtem tradycji europejskiej, do której odwołuję się także główny nurt europejskiego konserwatyzmu. Istnieją jednak nurty, takie jak tradycjonalizm integralny Juliusa Evoli, odwołujące się do rzeczywistości przedchrześcijańskiej, i z tymi, moim zdaniem, redpillowcy znaleźliby wspólny język, zwłaszcza elementem wspólnym jest tu kult męskości. 

Podsumowując: zwolennicy red pillu prawdopodobnie nie mieli by problemu porozumieć się na gruncie ideowym Friedrichem Nietzschem lub Juliusem Evolą, ale czy z Josephem de Maistre'em?

Wątpię.

 

Piotr Ratajczak 


1. por. https://dictionary.cambridge.org/dictionary/english/red-pill tłum. Piotr Ratajczak 

2. idem

3. https://www.youtube.com/watch?v=zqtH4uwCCM8&t=2654s

4. idem

Źródła:

 https://www.youtube.com/watch?v=zqtH4uwCCM8

 https://www.youtube.com/watch?v=_szClbogIHg

https://www.youtube.com/watch?v=9HW321c4k7w&t=18s

 https://en.wikipedia.org/wiki/Pickup_artist

https://klubjagiellonski.pl/2023/07/02/kobiecy-narcyzm-hipergamia-psychologia-ewolucyjna-co-red-pill-mowi-o-kobietach/

Wspólne zainteresowania w związku - dlaczego warto je mieć?

Szukając dziewczyny zwracamy uwagę na różne jej cechy. Pośród rozmaitych kryteriów często pierwszym i najbardziej podstawowym z nich, jest wygląd i wzajemne "podobanie się" sobie.

 

Jednak... co potem?

Kwestie związane z wyglądem bardzo łatwo zmieniają się w czasie. 

Z czasem może zmienić się moda, wpływając na ulubiony styl ubioru, czy makijaż. Z czasem zmienia się także sylwetka ciała. Wybrałeś dziewczynę pod wpływem zauroczenia jej wizerunkiem, ale co dalej?

Czy będzie dla ciebie równie cudowna, gdy zmieni się jej wygląd?

Miłość wymaga czegoś trwalszego - porozumienia i bliskości. Stworzycie je w rozmowie, we wspólnych wartościach i zainteresowaniach.

Czy przeciwieństwa faktycznie się przyciągają?

Niektórzy sądzą, że powinno się szukać drugiej połówki z zainteresowaniami różnymi od swoich, aby móc wymieniać się wiadomościami i tym samym wzajemnie się uzupełniać.

Taki model ma wiele zalet, jednak należy pamiętać, że nie zawsze się sprawdza - zwłaszcza, gdy różnice są bardzo drastyczne.

Jeżeli Ty i Twoja dziewczyna nie dzielicie zainteresowań - co ma was do siebie zbliżyć?

Jeśli prowadzicie skrajnie różne tryby życia - jak chcecie znaleźć Waszą wspólną przestrzeń?

Czy oparty na różnicach związek może być udany?

Aby tak było, musicie być naprawdę wzajemnie zafascynowani swoimi zainteresowaniami i przemyśleć, czy wasze style życia są do pogodzenia. Będzie Was to kosztowało również wiele wytrwałości i samozaparcia.

Natomiast mając wspólne zainteresowania - dużo łatwiej będzie Wam stworzyć wspólną przestrzeń.

O wiele prościej będzie wam też podtrzymać rozmowę, dzięki której zbudujecie porozumienie i poznacie się nawzajem.

Co naprawdę łączy?

Możesz pomyśleć, że różnice w wykształceniu mogą zaważyć na waszym szczęściu, jednak liczy się tylko czysta wiedza i zainteresowania, a w tym wypadku dyplom nie ma znaczenia.

Warto jest stale poszerzać swoje horyzonty - a już szczególnie z drugą połówką.

Ważne jest, by nie udawać zainteresowania, oszukując i siebie i swoją dziewczynę. Jeśli jesteście ze sobą szczerzy, jesteście również na dobrej drodze, by stworzyć udany związek.

 

Dla "Być Mężczyzną" - Marcin Fuchs

HTML Button Generator