Święty Józef patronem mężczyzn i wzorem męskości w nauczaniu papieża Benedykta XVI

św. Józef obraz

Święty Józef jako wzór męskości w nauczaniu Josepha Ratzingera – papieża Benedykta XVI

Święty Józef jest zapewne znany powszechnie (choć być może przez to, tylko pobieżnie) ludziom wychowanym w cywilizacji europejskiej – z motywami biblijnymi spotykamy się w naszej codzienności, często nawet o tym nie wiedząc – budziły przez wieki inspiracje artystów: pisarzy, poetów, malarzy, czy rzeźbiarzy. Jako część kultury Zachodu motywy biblijne mają znaczenie również teraz, nawet dla osób nieidentyfikujących się z wiarą. Biblia zna dwóch Józefów – Józefa z Egiptu pojawiającego się w pierwszej księdze Starego Testamentu, oraz Józefa, który był opiekunem Jezusa Chrystusa. Spróbujmy – niekoniecznie z nacechowaniem konfesyjnym – zastanowić się, czy św. Józef może być wzorem męskości dla nas żyjących w XXI w.?
 

Patron mężczn w naukach Ratzingera

Kard. Joseph Ratzinger – papież Benedykt XVI niektórym może kojarzyć się jako zimny i pozbawiony emocji „książę Kościoła”. Nic bardziej mylnego! W jego życiu mamy bardzo wiele przykładów, że nie był oderwanym od rzeczywistości i lewitującym nad ziemią teologiem. Wypracowana przez niego teologia jest precyzyjna w sformułowaniach i estetyczna w przekazie; nie jest spekulatywna, ale głęboko osadzona w egzystencji ludzkiej, dlatego cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem.
 
Ratzinger, w ramach misji wynikającej z powołania, przez niemal 72 lata posługi kapłańskiej wygłosił tysiące kazań, przemówień i wykładów. W zbiorze Opera omnia odnalazłem kazanie z 1984 r. poświęcone św. Józefowi, opiekunowi rodzin – postaci, która na kartach Nowego Testamentu nie wypowiedziała ani jednego słowa, postaci, która była szczególnie ważna dla Ratzingera, ponieważ nosił imię głowy Świętej Rodziny. Nie są to porady, jak być mężczyzną, ale rozważanie, głoszone w konkretnej przestrzeni liturgicznej i możemy wydobyć z niego wiele cennych myśli.
 

Jaki był święty Józef?

Kardynał w swoich rozważaniach rozpoczyna od zauważenia pewnego paradoksu: Józef, człowiek odznaczający się prostotą, cichością i wytrwałością, miał więcej do zaoferowania Jezusowi i Jego Matce niż „mędrcy tamtych czasów i możni życia politycznego”. Dzięki tym cnotom, jako dojrzały i ukształtowany mężczyzna rozpoznał to, co dla innych było niewidzialne. Męskość Józefa objawia się zatem w pełnym namysłu przeżywaniu rzeczywistości i finalizuje się w konkretnym działaniu – poprzez pieczę nad Maryją i Jezusem we wszystkich wydarzeniach. Jest to schemat życia duchowego, nie tylko chrześcijański. Mamy najpierw meditatio, a potem wypływające z tego actio. Działanie poprzedza rozeznanie i namysł – jakże w naszych czasach kolejność ta jest zamieniana!
 
O tym, że medytacja znalazła zastosowanie nie tylko w etyce chrześcijańskiej, przeczytacie w artykule: Filozofia stoicka lekarstwem dla mężczyzny?
 
Ponadto kardynał wskazuje na sprawiedliwość Józefa – zarówno tę „w głębi serca”, jak i w sferze zewnętrznej. Wokół tej cnoty koncentruje w dużej mierze swoje rozważania. Nawiązując do tekstów biblijnych Ratzinger wskazuje, że przejawem sprawiedliwości był szacunek Józefa wobec kobiet, a w tym przypadku wobec poślubionej mu Maryi z Nazaretu, którą – według znanych nam z treści Łukaszowej ewangelii – powinien wydać na ukamienowanie. Kardynał w tym miejscu pisze o otwartości św. Józefa na dar życia – nie chciał śmierci, ale pragnął dać Maryi inną drogę, w trudnych okolicznościach zatrzymując przy sobie.
 
Oddajmy głos kardynałowi:
„Św. Józef jest sprawiedliwy, a to oznacza, że jest człowiekiem prawym, trzeźwym, godnym zaufania i głęboko ludzkim. Jego sprawiedliwość jest także dobrocią. Prawo nie jest dla niego narzędziem dochodzenia własnych praw i korzyści; w jego życiu Prawo jest środkiem do praktykowania szczerej, rzetelnej i hojnej dobroci, bez wielkich słów”.

Cechy świętego Józefa - jaki powinien być mężczyzna

Sprawiedliwość Józefa pozwoliła mu widzieć więcej, widzieć szerzej – widzieć to, co jest niewidoczne na pierwszy rzut oka. Z tej sprawiedliwości narodziła się także odwaga – być może cnota najczęściej kojarzona z męskością. Ta odwaga pozwoliła Józefowi – według kard. Ratzingera – na lekceważenie powszechnego wtedy mniemania, które mogło narosnąć wokół jego samego i poślubionej mu Maryi. Sprawiedliwość pozwoliła mu na dalsze życie bez lęku – choć z przekazów biblijnych wiemy, że życie to było realnie zagrożone przez Heroda, trudną wyprawę do Egiptu oraz okupację rzymską.
 
Zatem Józef, jako człowiek roztropny nie ulegał „powierzchownej mentalności, która skupia się na tym, co ulotne”, ale niejako zmuszony przez czynniki zewnętrzne walczył o dobro swoich najbliższych. Do tego wątku pasuje także myśl, którą Ratzinger niejako „spina” treść swojego rozważania – myśl niepopularna i często pomijana, a także nie kojarzona z męskością. Pisze on, że św. Józef „żył dla rzeczy, których nie można było jeszcze zobaczyć” – a my często od razu chcielibyśmy zobaczyć owoce swojego wysiłku, swojej pracy. Duchowe rzeczy – jak cnoty i umiejętności – nie są widzialne, ale nosimy je głęboko w nas. 
 
W osobie św. Józefa mamy dowód, że warto żyć dla celów, które być może nie są od razu osiągalne. Jednak wiara i przekonanie, że praca i wysiłek dla zdobycia tych celów ostatecznie przyniosą korzyść i poczucie dobrego spełnienia ziemskich obowiązków – zarówno w skali mikro jak i makro – są prawdziwą oznaką męskości.
 

Św. Józef - modlitwa za mężczyzn

Na koniec warto również przytoczyć słowa modlitwy do św. Józefa, która może okazać się pomocna dla wszystkich tych, którzy pragną zawierzyć Świętemu Opiekunowi, współczesnych mężczyzn.
 
Św. Józefie, Oblubieńcze Bogarodzicy, Przybrany Ojcze Syna Bożego, pełni wdzięczności Bogu za Twoją obecność i wstawiennictwo oddajemy należną Ci cześć. Pragniemy powierzyć Twojej modlitwie całe nasze życie. Niech będzie ono naznaczone szukaniem Boga i Jego najświętszej woli; niech stanie się nieustannym pielgrzymowaniem do domu Ojca.
 
Głowo Najświętszej Rodziny, powierzamy Twojej opiece nasze rodziny, w sposób szczególny mężczyzn: ojców, mężów, synów i braci; wszystkich mężczyzn, z którymi jesteśmy związani. Bądź dla nich wzorem siły, dzięki której potrafiliby stawić czoła pokusom i przeciwnościom życia; tym wewnętrznym, jakie drzemią gdzieś na dnie ich serc i umysłów, oraz tym zewnętrznym, jakie narzuca im świat lekceważący Boga i Jego miłość. Niech mają dość mocy ducha, by bronić przekonań swojego sumienia i wiary.
 
Św. Józefie, daj im męską odwagę, dzięki której potrafiliby szanować i bronić swoje matki, żony, córki i siostry. Wyproś dla nich u Jezusa serca wrażliwe i czyste, by wszystkie kobiety, które im zaufały, kochali miłością bezinteresowną, współczującą i dyskretną. Taka miłość nie szuka własnej korzyści, ale pragnie jedynie ofiarować siebie w darze. Otocz swoją szczególną pieczą mężów i ojców rodziny; niech będą dla swoich żon i dzieci troskliwi, opiekuńczy i delikatni. Niech dają im oparcie i poczucie bezpieczeństwa.
 
Św. Józefie, wejrzyj na ojców, mężów, synów i braci naznaczonych ułomnością, która degraduje ich męską siłę i czyni nieodpowiedzialnymi za siebie i powierzonych im bliskich. Niech pokonują pokusę zamykania się w sobie, posługiwania się przemocą; niech podejmują wysiłek naprawienia wyrządzonych krzywd.
 
Módl się, Wierny Stróżu świętej Rodziny, za tych mężów i ojców, których miłość rodzinna zgasła i którzy stali się obojętni na własne żony i dzieci.
 
Nadziejo Chorych, w szczególny sposób polecamy Twojej pieczy rodziny, w których ojcowie, mężowie i synowie nadużywają alkoholu, pogrążając się w autodestrukcji. Niech uznają ze skruchą swoją chorobę, niech szukają pomocy oraz ludzkiego i Boskiego wsparcia. Wyproś im łaskę pokornej modlitwy, by w tej trudnej sytuacji całym sercem zwrócili się do Boga z prośbą o miłosierdzie i pomoc.
 
Pociecho Nieszczęśliwych, powierzamy Twojej pieczy mężczyzn żyjących samotnie, rozwiedzionych, tych, których porzuciły żony, dzieci, przyjaciele; tych, którzy czują się odrzuceni, skrzywdzeni i rozżaleni. Niech nie poddają się pokusie zniechęcenia i rozpaczy; niech podejmują wysiłek odbudowania swego życia, dzięki któremu mogliby na nowo stworzyć więzi małżeńskie i rodzinne.
 
Troskliwy Obrońco Jezusa i Żywicielu Syna Bożego, powierzaj Twemu przybranemu Synowi młodych mężczyzn i chłopców. Wypraszaj im u Niego pragnienie poznawania, miłowania i naśladowania Ciebie, by stawali się coraz odważniejsi, mocniejsi duchem, bardziej przejrzyści, bezinteresowni, wrażliwi na ludzi potrzebujących pomocy.
 
Opiekunie Kościoła świętego, zawierzamy Twojej pieczy wszystkie kapłańskie serca, aby były oddane Jezusowi, Twojemu przybranemu Synowi; uczyń ich mężami sprawiedliwymi, czystymi, roztropnymi, posłusznymi, wiernymi. Niech ich serca, ciche i pokorne, przylgną do Jezusa tak, by w niczym nie szukały siebie i swojej ludzkiej chwały. Niechaj życie i praca nie zasłaniają kapłanom Jezusa. Niech nie pragną niczego, tylko naśladowania Jezusa w poświęceniu i oddaniu Bogu i ludziom.
 
Opiekunie Dziewic, módl się za wszystkie osoby konsekrowane, mężczyzn i kobiety, aby wiernie strzegły czystości serca, wcielały w życie ewangeliczne ubóstwo i posłuszeństwo, by w ten sposób stawały się w dzisiejszym świecie przejrzystymi znakami królestwa Bożego.
Zwierciadło Sprawiedliwości, Wzorze Pracujących, módl się za wszystkich sprawujących władzę. Wypraszaj im serca wrażliwe na ubogich i oddane służbie obywatelom, by opierali się pokusie egoizmu oraz żądzy zysku i władzy. Niech pragną służyć wszystkim obywatelom; niech nie zawiodą nadziei, jaką ludzie w nich pokładają.
 
Św. Józefie, Patronie Umierających, powierzamy Twojej czujnej pieczy osoby ciężko chore i umierające. Powierzamy Ci także naszą śmierć. Spraw, abyśmy naszą śmiercią uwielbili Boga, jak Ty uwielbiłeś Go swoją. Obdarz nas tą łaską, byśmy przyjąwszy sakramenty święte, odchodzili z tego świata w objęciach Twojego przybranego Syna Jezusa Chrystusa, w obecności Twojej Oblubienicy Maryi.
Maryjo Niepokalana, Matko Pięknej Miłości, prowadź nas do Twojego Oblubieńca św. Józefa, byśmy z Jego i Twoim matczynym wstawiennictwem szukali we wszystkim Twojego Syna Jezusa Chrystusa.
 
Ojcze Wszechmogący, Ty w św. Józefie dałeś nam doskonałe zwierciadło Twojego ojcowskiego serca. Powierzyłeś Jego ojcowskiej pieczy swojego Umiłowanego Syna Jezusa Chrystusa. A On, Przybrany Ojciec Jezusa, nie zawiódł nadziei w Nim pokładanej. Za Jego wstawiennictwem powierzamy Ci siebie i nasze rodziny. Obdarzaj nas nieustannie mocą i odwagą Ducha Świętego, byśmy pragnęli naśladować miłość, czystość i bezinteresowność św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny i opiekuna Syna Bożego.
 
Amen.
 
Piotr Pietryga
 
 

na podst.: Joseph Ratzinger, Opera omnia, t. XIV/3: Kazania
 
HTML Button Generator